Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
51 postów 403 komentarze

Refleksje zrzędliwego emeryta

PiotrZW - Ślązak, katolik, socjalista

Refleksje nad postacią Bolka-Wałęsy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

To co dzisiaj wyprawiają z Lechem Wałęsą, z jego nazwiskiem i jego przeszłością, media i historycy, budzi moje obrzydzenie.

Z Lechem Wałęsą miałem okazję zetknąć się tylko raz, podczas spotkania z nim działaczy solidarnościowych Śląska Opolskiego w Opolu, niedługo po przełomie 1998 r. Przeszedł obok mnie w szpalerze, który utworzyliśmy. Z niektórymi się przywitał. I wtedy, w tym momencie stwierdziłem, że  ten facet jest kompletnie pusty.

Oceniam ludzi przez aurę, którą wokół siebie roztaczają. Wiele mówi nam o człowieku wyraz twarzy, sposób wysławiania się, jego sposób bycia, postawa fizyczna. Albert Camus pisał, że ”po czterdziestce człowiek jest odpowiedzialny za swoją twarz”. Bywają ludzie pełni godności, czasami nawet z nizin społecznych, których postawa od razu budzi szacunek. U Lecha Wałęsy stwierdziłem wtedy kompletny brak życia duchowego. On się nad życiem w ogóle nie zastanawia, on nie podejmuje decyzji po namyśle.

Nosiliście go na rękach

Niemniej jednak, to co dzisiaj wyprawiają z nim, z jego nazwiskiem, z jego przeszłością media i historycy, budzi moje – mówiąc delikatnie  – najwyższe obrzydzenie. To jest jakiś jazgot pojęciowy i etyczny, jakaś niska zawiść wobec człowieka, który czegoś dokonał, do czegoś doszedł. Nie mogę tego strawić. Jakim prawem jakieś szczyle, które nie żyły w czasach „realnego socjalizmu”, które nie musiały się bać – o pracę, o karierę, o infamię, o skreślenie z listy oczekujących na mieszkanie itd. – wystawiają dzisiaj etyczne oceny temu człowiekowi?

Przypomnę, że Lech Wałęsa był symbolem walki z reżymem, że był przywódcą i symbolem Solidarności. Bohaterem narodowym. Noszono go na rękach, i to nie tylko przez chwilę, gęsty tłum w niejednym mieście przesuwał go nad swoimi głowami przez całą długość ulicy skandując: „Lechu, Lechu…” Po rozmowach okrągłego stołu jego postać nabrała tak wielkiego znaczenia, że zdjęcie z nim decydowało o tym, czy kandydat dostanie się do Sejmu, czy nie. Jednemu tylko człowiekowi spoza nomenklatury udało się zdobyć mandat poselski bez zdjęcia z nim.

Etyka odpowiedzialności

Moim zdaniem, problem z oceną Lecha Wałęsy, z tym całym chaosem etycznym i pojęciowym bierze się stąd, że polskie elity, trzymając się kurczowo przestarzałych kategorii i wartościowań Feliksa Konecznego, nie potrafią rozdzielić oceny politycznej od moralnej. Trzymają się „jednej” etyki, jak w „cywilizacji łacińskiej”, nie chcąc podpaść pod kategorią „cywilizacji bizantyjskiej”. Według Maksa Webera, polityków, mężów stanu, przywódców narodu obowiązuje jednak inna etyka niż zwykłych zjadaczy chleba, „etyka odpowiedzialności”.

Lecha Wałęsę trzeba osobno oceniać jako człowieka, a osobno jako męża stanu. Jest on z pewnością małym człowieczkiem, który sikał do kropielnicy, donosił na kolegów, kombinował ile się dało. Tak jak większość z nas w PRL-u. Przypomnijmy tu miliony Polaków, którzy bez przekonania zapisywali się do PZPR. Bez wiary w „realny socjalizm” i idee marksistowskie. Zapisywali się dla kariery, dla lepszej pracy, dla mieszkania itd. Lech Wałęsa się nie zapisał.

Jako przywódca Lech Wałęsa ma ogromne zasługi z zapobieżeniu rozlewowi krwi i rozpadowi państwa. Do dzisiaj nie mogę zrozumieć, jak to było możliwe, że tak szybko woda sodowa uderzyła młodym przywódcom związkowym do głowy. Pamiętam Andrzeja Rozpłochowskiego, jak z rękami założonymi do tyłu, z buńczuczna miną spoglądał z piętra na tłum kłębiący się w holu pałacyku przy ul. Stalmacha w Katowicach. Powiedział kiedyś, że „jak Solidarność Huty Katowice uderzy w stół, to kremlowskie kuranty zaczynają dzwonić”. Czyż trzeba więcej, żeby uzmysłowić sobie mentalność tych durni? Oni prowokowali starcia sądząc, że partia utraciła już zęby. Nie myśleli, czym to może się skończyć.

Lechowi Wałęsie, jego osobistemu sprytowi, jego zdolności porywania tłumów, umiejętności mówienia jednego a robienia dokładnie czegoś przeciwnego zawdzięczmy, że wszystko nie skończyło się rozlewem krwi, albo wejściem Rosjan. Strasznie mnie wkurzała kiedyś piosenka Andrzeja Rosiewicza „Wejdą, nie wejdą”. Buńczuczne pyskowanie chłoptysia z piaskownicy, nieświadomego skali zagrożenia.

„Plusy ujemne”

Lecha Wałęsę rozliczam negatywnie za brak programu naprawy Polski w 1989 r. Działacze związkowi i ich doradcy przystąpili do rozmów okrągłego stołu, nie mając planu zreformowania gospodarki. Zdali się na amerykańskich doradców, którzy działali na rzecz wielkich zachodnich koncernów. Ci zaś wyznaczyli na ojca reform marksistowskiego politruka – który do końca PRL stał na stanowisku wyższości gospodarki planowanej nad wolnorynkową - Leszka Balcerowicza. To on, rzucając hasło „Nie ma trzeciej drogi” zlikwidował polski przemysł i wtrącił w nędzę miliony Polaków.  Jest ironią historii, że wielki ruch społeczny Solidarności, walczący o naprawę systemu socjalistycznego, skończył się powrotem do najdzikszego kapitalizmu. 

Po wielu latach jeden z doradców amerykańskich, nie pamiętam nazwiska, przyznał, że  gospodarcza terapia szokowa, zastosowana, w Polsce była błędem. Jacek Kuroń publicznie, tzn. w filmie, który kiedyś wyemitowała chyba państwowa telewizja, przyznał, że polityka prywatyzacji była błędem, że należało zakłady pracy oddać radom pracowniczym, zorganizowanym wtedy w tzw. Sieci.  No cóż, mleko się już rozlało, a nikt z tych drani nie został pociągnięty do odpowiedzialności.

Jednak na pytanie, jaką odpowiedzialność ponosi za to  Lech Wałęsa, trzeba odpowiedzieć, że – niewielką. Jeśli ważyć w tym względzie jego winy i zasługi, trzeba mieć na uwadze, że Leszek Balcerowicz, Jacek Kuroń i chyba Janusz Lewandowski byli ministrami w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, z którym w pewnym momencie wszedł w ostry konflikt. Lech Wałęsa za reformy Leszka Balcerowicza ponosi tylko częściową odpowiedzialność.

Reszta, tzn. ocena Lecha Wałęsy jako człowiek, niewiele już mnie interesuje. To, czy nasikał do kropielnicy, nie miało wpływu na moje losy. Kusi mnie, żeby przytoczyć tu ewangelijną frazę: „Kto z was jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem”. Nie mówię tu o szczylach, obdarzonych „łaską późnego urodzenia”, ale o nas wszystkich, którzy żyliśmy w tamtym ustroju. Kto z nas nigdy nie wyniósł nic z biura lub zakładu pracy? Kto z nas nigdy nie dał łapówki, choćby w postaci czekolady ekspedientce za sprzedaż kawałka mięsa. Kiedyś pisałem reportaż o budowie Huty Katowice. Tajemnicą poliszynela było tam wtedy, że ogromna część lanego betonu rozprowadzano jest na lewo, na budowę domków jednorodzinnych pracowników firm budowlanych i montażowych. To był taki system, że trzeba było kombinować, aby żyć.

Nie mnie oceniać, czy Lech Wałęsa kombinował więcej niż my wszyscy. Musimy sobie jednak szczerze odpowiedzieć, czego bardziej u niego nie znosimy: tego, że jest cwaniakiem i kombinatorem czy tego, że jest większym cwaniakiem i kombinatorem niż my?

KOMENTARZE

  • Mów za siebie
    "Jest on z pewnością małym człowieczkiem, który sikał do kropielnicy, donosił na kolegów, kombinował ile się dało. Tak jak większość z nas w PRL-u."

    Mów za siebie.

    A tak przy okazji, co to są " niziny społeczne", według Autora?
  • @Lotna 14:41:44
    Niziny społeczne to ludzie zna niskim szczeblu drabiny społecznej, ludzie, którzy pod sobą nie mają już nikogo, a nad sobą całą resztę. To chyba jasne?

    "Mów za siebie."
    Chyba wyjaśniłem, o co mi chodzi. "Przypomnijmy tu miliony Polaków, którzy bez przekonania zapisywali się do PZPR. Bez wiary w „realny socjalizm” i idee marksistowskie. Zapisywali się dla kariery, dla lepszej pracy, dla mieszkania itd. Lech Wałęsa się nie zapisał. (...) Kto z nas nigdy nie wyniósł nic z biura lub zakładu pracy? Kto z nas nigdy nie dał łapówki, choćby w postaci czekolady ekspedientce za sprzedaż kawałka mięsa. Kiedyś pisałem reportaż o budowie Huty Katowice. Tajemnicą poliszynela było tam wtedy, że ogromna część lanego betonu rozprowadzano jest na lewo, na budowę domków jednorodzinnych pracowników firm budowlanych i montażowych. To był taki system, że trzeba było kombinować, aby żyć."
  • @Netwalker 15:19:45
    "Środowiska ciągnące profity z polityki, która wytworzyła się po okrągłym stole boją się ujawnienia prawdy, że Kiszczak zasiadł do "obalania komuny" ze swoimi ludźmi starannie wyselekcjonowanymi, obawiają się, że powoli może zostać zdemontowany mit obalaczy i utracą przywileje więc następuje relatywizacja."

    Nie wydaje się Panu, że to już jest przeszłość? Cz. Kiszczak nie żyje, W. Jaruzelski nie żyje... O kim mówimy?

    Nie wiem, czy był ktoś bardziej ode mnie przekonany do lustracji i do odsunięcia ludzi sku.wionych. Niestety, nie daliśmy rady i z tym trzeba się pogodzić. Teraz to jest już musztarda po obiedzie. Tylko się ośmieszamy, ośmieszając przy okazji Polskę. Ileż to razy sam zostałem wykiwany, wykorzystany i oszukany. Wielu ludzi zasłużyło, żeby ich obnażyć, ale... jak? Tylko bym się ośmieszył. Z wieloma klęskami trzeba się pogodzić.
  • Totalne pomieszanie
    Autor pisze: "Jako przywódca Lech Wałęsa ma ogromne zasługi z zapobieżeniu rozlewowi krwi i rozpadowi państwa.…Lechowi Wałęsie, jego osobistemu sprytowi, jego zdolności porywania tłumów, umiejętności mówienia jednego a robienia dokładnie czegoś przeciwnego zawdzięczmy, że wszystko nie skończyło się rozlewem krwi, albo wejściem Rosjan."

    Przecież to działalność "Solidarności" pod przewodnictwem Wałęsy była przyczyną wprowadzenia stanu wojennego.

    Z tego postu można wywnioskować, że w PRL-u wszyscy donosili i kradli czy większość ludzi tak robiła. Wiele osób przystępowało do PZPR dla kariery, ale była część osób zmuszana do przystąpienia do PZPR różnymi formami szantażu.

    "Lecha Wałęsę rozliczam negatywnie za brak programu naprawy Polski w 1989 r. …Po wielu latach jeden z doradców amerykańskich, nie pamiętam nazwiska, przyznał, że gospodarcza terapia szokowa, zastosowana, w Polsce była błędem. Jacek Kuroń publicznie, tzn. w filmie, który kiedyś wyemitowała chyba państwowa telewizja, przyznał, że polityka prywatyzacji była błędem, że należało zakłady pracy oddać radom pracowniczym, zorganizowanym wtedy w tzw. Sieci. No cóż, mleko się już rozlało, a nikt z tych drani nie został pociągnięty do odpowiedzialności.…Jednak na pytanie, jaką odpowiedzialność ponosi za to Lech Wałęsa, trzeba odpowiedzieć, że – niewielką."

    Jednak ponosi odpowiedzialność. W nowej, utworzonej "Solidarności" z 1989 roku przez Wałęsę, w nowym statucie pozbawiono związek prawa do strajku, czyli najważniejszej broni związku.

    "§ 32 Statutu stanowi, że po wyczerpaniu innych form działania Związek może podjąć akcję strajkową. Ktoś czytający statut nic złego w nim nie zobaczy. Prawo do strajku jest zapewnione.

    Jednak WSZYSTKIE - oprócz 1 – punkty z paragrafu 1 aneksu ZAWIESZAJĄ MOŻLIWOŚĆ STRAJKU. Żadne z ogniw związku, włącznie z KK, nie ma uprawnień do ogłoszenia strajku. W tej sytuacji każdy strajk jest „dziki” i nielegalny."

    "A teraz „założyciele” dobrowolnie zgadzają się na rezygnację z jedynej skutecznej broni związku. W ten sposób wykluczony został protest przeciw działaniom nowych władz związku oraz ewentualnym działaniom władz.

    Solidarności-bis zostają wyrwane zęby na okres do najbliższego Zjazdu czyli do kiedy? Co najmniej na dwa lata.

    Na taki sam czas zostaje „zamrożona” KK czyli nikt ich nie ruszy. Dotyczy to również Wałęsy. Na dwa lata staje się dyktatorem, gdyż KK straciła możliwość jego odwołania.

    Reasumując, statut wraz z aneksem zapewniają na dwa lata grupie, która nie została przez nikogo wybrana i pochodzi nie wiadomo z czyich nominacji, możliwość występowania w imieniu związku, który jest rzekomo tym samym związkiem co NSZZ Solidarność i dodatkowo daje władzy gwarancję spokojnego odwrotu na z góry upatrzone pozycje."

    całość pod: http://gargangruel.salon24.pl/699260,dwa-statuty-czyli-bajka-o-sprytnym-bolku
  • @leoparda 16:55:20
    "Przecież to działalność "Solidarności" pod przewodnictwem Wałęsy była przyczyną wprowadzenia stanu wojennego."

    To nieprawda.
  • @leoparda 16:55:20
    "Z tego postu można wywnioskować, że w PRL-u wszyscy donosili i kradli czy większość ludzi tak robiła. Wiele osób przystępowało do PZPR dla kariery, ale była część osób zmuszana do przystąpienia do PZPR różnymi formami szantażu."

    Może za mocno napisałem, ale tak było. Panowała powszechna podejrzliwość, nikt nikomu nie ufał. Ks. Józef Tischner pisał o tamtym pokoleniu "ludzie z kryjówek". Zdaje się, że taki tytuł nosi jeden z jego esejów.
  • @leoparda 16:55:20
    "Jednak ponosi odpowiedzialność. W nowej, utworzonej "Solidarności" z 1989 roku przez Wałęsę, w nowym statucie pozbawiono związek prawa do strajku, czyli najważniejszej broni związku."

    Tu się zgadzam. Ponosi ogromną odpowiedzialność, za ten przekręt.
  • @Netwalker 16:14:41
    "Tyko wyświetlenie prawdy historycznej, bez względu na "autorytety"
    pomoże społeczeństwu poznać i zrozumieć mechanizmy działania klik i zabezpieczyć się na przyszłość."

    Wyświetlić prawdę historyczną jak najbardziej trzeba.
  • @Netwalker 16:14:41
    Ewangelia jest z ducha socjalistyczna, a nawet komunistyczna. W Dziejach Apostolskich jest napisane o pierwszej gminie chrześcijańskiej, że sprzedawali majątki, a pieniądze oddawali do wspólnej kasy, a wszystko, co mieli, było wspólne.
  • @PiotrZW 17:26:12
    Wyświetlić prawdę historyczną jak najbardziej trzeba, co jednak nie znaczy, że trzeba wyciągać z szafy polityczne trupy i pastwić się nad nimi.
  • @PiotrZW 17:25:21
    "Jednak ponosi odpowiedzialność. W nowej, utworzonej "Solidarności" z 1989 roku przez Wałęsę, w nowym statucie pozbawiono związek prawa do strajku, czyli najważniejszej broni związku."

    Ten moment przeoczyłem. To chyba nawet niweluje jego wcześniejsze zasługi. Jako polityka!
  • @PiotrZW 17:21:41
    Tak podawała telewizja i gazety za czasów PRL. To proszę o wyjaśnienie jak zasługa Wałęsy we wprowadzeniu stanu wojennnego.
  • @PiotrZW 17:24:07
    Bo nie wszyscy donosili, nie wszyscy byli nieuczciwi, nie wszyscy kradli. Podejrzliwość była, bo co niektórzy donosili. Dlatego donosicielstwo jest takie obrzydliwe!
  • @PiotrZW - "Przypomnijmy tu miliony Polaków, którzy bez przekonania zapisywali się do PZPR. Bez wiary w „realny socjalizm...”
    .

    Według danych samych komunistów!!!, w szczytowym okresie PRL, do PZPR należało około 2 miliony obywateli polskich (co nie jest równoznaczne z Polakiem-Słowianinem).

    Wiesz pan, dlaczego biedni robotnicy wynosili śrubki, gwożdzie,... i drut?

    Ponieważ sklepy były puste. a UB-eccy PRYWACIARZE sprzedawali najgorszej jakości towary po nieosiągalnych dla ludności tubylczej (Polaków) cenach.

    "Pieniądze" którymi Polakom płacono nie były tak szanowane w państwie rządzonym przez KOMUNISTÓW jak KAPITALISTYCZNE zielone DOLARY.


    OPRUCZ KUPONÓW i TALOÓW, dodadkowo KOMUNIŚCI STWORZYLI DLA SIEBIE następny przywilej - BONY (pewnie od imienia RZYMSKIEJ KRÓLOWEJ BONA)





    KOMUNIZM to DZIEŁO ALEMAŃSKIEJ ARYSTO-KRACJI.

    Na terenach nie-alemańskich zainsalowano NOWY SYSTEM FEUDALNY pod nazwą SOCJALIZM (NARODOWY, lub międzyNARODOWY).

    I mianowano na tych terenach nową WSCHODNIĄ ARYSTOKRACJĘ - CZERWONĄ BURŻUAZJĘ, której zadaniem było jak największe wyzyskiwanie (OKRADANIE) KOLONI o nazwie POLSKA i Polaków i harujących w niej Polaków (robotników przymusowych).

    35,000,000 milionów Obywateli Polskich odmówiło wstąpienia do PZPR i ich służb represji.

    Ze względu na strach, konformistów jest wielu ale, oportunistów jest już znacznie mniej.


    Ciężko jest torturować brata, więc dlatego też, w rządach wszystkich państw na świecie zasiadają mniejszości narodowe i etniczne.


    Nie musisz usprawiedliwiać swojej przynależności do mniejszości politycznej w Polsce.


    Każdy ma swoje sumienie i za jego głosem idzie i według niego postępuje
  • @PiotrZW 17:32:49
    Czyli nie można mówić o nim jako mężu stanu!!!
  • @leoparda 18:16:00
    Zabiłaś mi ćwieka. Chyba masz rację.
  • @Krystyna Trzcińska 18:15:10
    "Wiesz pan, dlaczego biedni robotnicy wynosili śrubki, gwoździe,... i drut? Ponieważ sklepy były puste. a UB-eccy PRYWACIARZE sprzedawali najgorszej jakości towary po nieosiągalnych dla ludności tubylczej (Polaków) cenach."

    Przecież o tym właśnie piszę.
  • @leoparda 18:13:07
    Nie jest prawdą, że Lech Wałęsa odpowiada za wprowadzenie stanu wojennego. On szukał ugody, winni byli solidarnościowi radykałowie.
  • @PiotrZW 17:31:04
    >Wyświetlić prawdę historyczną jak najbardziej trzeba, co jednak nie znaczy, że trzeba wyciągać z szafy polityczne trupy i pastwić się nad nimi.

    Przecież on sam nie pozwala o sobie zapomnieć. Bez przerwy chce, aby o nim pisano, sam bez przerwy prowokuje. Sam sobie jest winien.
    Jego zachowanie jest naganne, ta jego buta, autorytaryzm, brak odpowiedzialności i całkowity brak pokory. To giga egocentryk.

    Gdyby nie te 10 milionów ludzi w "Solidarności", tych wielu osób, które często z narażeniem życia i zdrowia działały dalej w latach osiemdziesiątych to bez nich byłby nikim. To na ich plecach dorobił się stanowiska prezydenta i nagrody Nobla. Bo sam by nic nie zdziałał. A teraz co? Sam obalił komunę? Można się dziwić ich rozgoryczeniu?
  • @PiotrZW 18:23:59
    Jednak to Wałęsa wygasił strajk generalny i to był błąd. A stan wojenny przygotowywano, bo "Solidarność" wymknęła się spod kontroli.
  • @leoparda 18:32:00
    "Jednak to Wałęsa wygasił strajk generalny i to był błąd. A stan wojenny przygotowywano, bo "Solidarność" wymknęła się spod kontroli."

    Widziałem to z bliska i oceniam dziś inaczej. Wygaszenie strajku generalnego to nie był błąd, nie można strajkować przez półtora roku, żadna gospodarka tego nie wytrzyma. Trzeba było uwzględnić stan gospodarki w walce politycznej. A w jakim stopniu Solidarność wymknęła się spod kontroli, nie potrafię ocenić, wiem, że szaleńcze ruchy nie są wyrazem niezależności - przeciwnie.
  • @leoparda 18:29:51
    "Gdyby nie te 10 milionów ludzi w "Solidarności", tych wielu osób, które często z narażeniem życia i zdrowia działały dalej w latach osiemdziesiątych to bez nich byłby nikim. To na ich plecach dorobił się stanowiska prezydenta i nagrody Nobla. Bo sam by nic nie zdziałał. A teraz co? Sam obalił komunę? Można się dziwić ich rozgoryczeniu?"

    No, zgadza się, zgadza się, ale co chcesz robić? To grzebanie w jego brudach poprawia ci nastrój?
  • @PiotrZW 18:59:05
    Właśnie taka była propaganda, że "Solidarność" strajkuje przez półtora toku, dzięki temu socjalistyczna gospodarka się sypie. A jak już ukrócono te strajki to nastał dobrobyt w postaci herbaty i octu w spożywczych sklepach, a później tylko octu.

    Według mnie to właśnie brak strajku generalnego był błędem. Wcześniejszy strajk generalny przez parę godzin pokazał, że stanęła cała Polska. A to była olbrzymia siła. A z taką siłą obecna władza się liczyła.

    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ci, którym donosicielstwo zniszczyło życie osobiste lub zdrowie nigdy nie zaakceptują człowieka, choćby był sprawnym politykiem.

    Jeszcze jest jedna sprawa. Czy można oddzielać postępowanie danego człowieka od jego działalności zawodowej/politycznej?
  • @leoparda 19:16:11
    Miej litość. Dzisiaj jeszcze twierdzić, że można zorganizować strajk generalny bez szkody dla gospodarki, to trzeba naprawdę mieć klapki na oczach. Takie gadanie było dobre jako antyreżymowa propaganda, ale dzisiaj możemy sobie powiedzieć prawdę, że strajki doprowadziły do ogołocenia półek w sklepach.
  • @Netwalker 14:29:23
    Ta kanalia (za to co zrobił Polsce i Polakom) powinna dzisiaj siedzieć pod mostem i grzebać w śmietnikach !! A Matkę Boską to się nosi w sercu a nie w klapie, ale żeby to wiedzieć trzeba mieć odrobinę rozumu.
  • @PiotrZW
    Wysłałem poniższe prezydentowi Dudzie broniącemu Bolka.
    Widzę, że poglądy Pana Prezydenta dryfują w stronę "elyt". Czy to znaczy że nie będzie Pan się ubiegał o druga kadencję?a to wielka szkoda byłaby dla nas pana wyborców i Polski panie Prezydencie. Cytuję pana: "bo ta działalność Lecha Wałęsy w latach 80. – ona już, można powiedzieć, w istotnym stopniu czy wręcz całkowicie odwróciła tę kartę."
    A właśnie, że nie odwróciła tej kary. Wałęsa dalej szkodzi Polsce, jeździ po świecie opluwając polski rząd i kupcząc z banksterami. Po co w takim razie czepiać się Wałęsy, skoro okupił już swoje winy, ba poniósł dla Polski wielkie zasługi? Skoro tak zasłużony, to po co zatem grzebać w jego dawniejszej przeszłości? Przecież powinno się go wręcz nagrodzić. Pan prezydent Duda niestety nie dostrzega tego, co w wyniku postawy Wałęsy z Polską się stało i nadal się dzieje. Panie prezydencie ten łajdak był jest bohaterem UB/SB wszelakiej KONFIDENCJI chodził i nadal chodzi na ich pasku. W 1980 roku wypełniał z dokładnością nakreślony plan przez Kiszczaka -Jaruzelskiego i Moskwę. Żaden bohater sierpnia , najczystszej wody łajdak, kapuś i udziałowiec układu zbrodniczego jaki była SB i PZPR. Panie Prezydencie, sprawa szpicla Bolka Wałęsy, to sprawa poważna, a to z kolei wyklucza kpiny. Szpicel Bolek Wałęsa nigdy nie był naszym bohaterem, to tylko my chcieliśmy w nim widzieć bohatera. On jednak okazał się kanalią na żołdzie sowieckich kolaborantów pełniących obowiązki Polaków. Od samego początku był łotrem, najpierw zaczął swoją nędzną karierę od sikania do chrzcielnicy, potem donosił i kapował na swoich kolegów, potem dowieziono go wojskową motorówką i postawiono go na czele strajku by go spacyfikować. Kiedy to nie wyszło, dzięki min. postawie Matki Solidarności Śp. Pani Anny Walentynowicz, to SB zrobiła z niego lidera. Potem stan wojenny i kłamstwo okrągłego stołu, następnie niszczenie ludzi pomagającym Solidarności jak p. pułk. Hodysz, czy etykietowanie pułk. Kuklińskiego zdrajcą. Apogeum jego nikczemności przypada na okres obalenia rządu Pana premiera Jana Olszewskiego. Do dziś nic się nie zmieniło w życiu tego osobnika. Proszę o tym nie zapominać. Jest Pan Panie Prezydencie Prezydentem wszystkich Polaków, ale z tych wszystkich należy jasno i zdecydowanie wykreślić osobników pokroju szpicla Bolka Wałęsy, Polska na to nie zasługuje. Widzę, że Polsce jak nigdzie na świecie "przeprosiny" urosły do rangi doktryny państwowej. Wszyscy żądają przeprosin za wszystko. Rozumiem, że należy przeprosić partnerkę kiedy się jej nastąpi na stopę w tańcu, czy innego kierowcę jak mu się zajedzie drogę. Jest jeszcze parę sytuacji, gdzie przeprosiny są rzeczą normalną. Ale to wszystko. ZDF, Bolek, Michnik, Palikot, Bul etc.. przeproszą i po sprawie?. Należy skończyć z tą manią i brednią o przeprosinach, które stanowią carte blanche dla drani i łajdaków. Nawet gdyby Bolek na kolanach poszedł z Gdańska do Częstochowy to nie wystarczy, żeby zrekompensować krzywdy a często i zbrodnie, które były konsekwencją jego współpracy z komunistyczną tajną policją panie Prezydencie Duda i nie tylko..
  • @PiotrZW
    Teść Wałęsy był skazany za współudział w morderstwie! http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/prezydentowa-walesa-jej-ojciec-byl-skazany-za-morderstwo/94xn7lz Ps..Moim zdaniem to bardzo ważna informacja która utwierdza mnie w przekonaniu że Wałęsa był agentem Bolkiem bo skoro SB posiadała takie rewelacje i ich nie użyła przeciwko niemu to dowodzi dobitnie że naród miał kochać agenta Bolka na swoją zgubę ! Rodziców się nie wybiera ale dziedziczy się po nich geny a i środowisko w jakim się młody człowiek wychowuje jest bardzo ważne. Po to pisze się o takich sprawach, aby poznać prawdę, bardzo zakłamaną, jak się okazuje. Za swoich ojców może i nie odpowiadamy, ale nosimy to samo nazwisko, jesteśmy przez nich wychowani, oni mają wpływ na nasze życie! Dlaczego dzieci agentury, esbecji, i innej swołoczy tak się obrażają na wszelkie próby pisania o nich prawdy??
  • @PiotrZW
    PREZYDENCIE, POLACY ŻĄDAJĄ ODPOWIEDZI !!!

    (17 pytań Anny Walentynowicz do LECHA WAŁĘSY)

    Na naszych oczach przeszłość ulega przekłamaniu, manipulacji, by ocalić prawdę ktoś musi zapytać o fakty, dopóki żyją jeszcze ich świadkowie. Lata wspólnej działalności nakładają na mnie obowiązek zadania kandydatowi na Prezydenta RP – LECHOWI Wałęsie kilku pytań. Oświadczam, że biorę pełną odpowiedzialność za treść tych pytań i zawarte w nich sugestie. Życzę sobie przeprowadzenia dowodu prawdy przed sądem.

    1.Czy pamiętasz, jak w styczniu 1971r. przyznałeś, że na żądanie SB dokonywałeś identyfikacji uczestników zajść grudniowych z fotografii i filmu? Czy teraz możesz podać powody tych działań?

    2. Dlaczego okłamałeś wszystkich, mówiąc o przeskoczeniu płotu, podczas gdy na strajk 14.08.1980r zostałeś dowieziony motorówką z Dowództwa Marynarki Wojennej w Gdyni?

    3.Jak godziłeś swoją katolicką moralność z głośnymi przygodami, o które żona robiła ci publiczne awantury w 1980r?

    4.9-ego grudnia 1980r przyznano „Solidarności” pierwszą nagrodę – 30 tyś. USD. Co zrobiłeś z tymi pieniędzmi?

    5. Co zrobiłeś z 60 tyś. USD nagrody szwedzkiej prasy, które miałeś przekazać na Panoramę Racławicką, lecz nigdy nie przekazałeś?

    6. Czy mieszkanie na ul.Polanki 52 kupiłeś, czy otrzymałeś w darze i od kogo?

    7. W jakiej kwocie Bagsik i inni biznesmeni finansowali Twoją pierwszą kampanię wyborczą?

    8.Czy uważasz za właściwe, że głowa państwa lokuje pieniądze w bankach zagranicznych, wbrew polskiemu prawu?

    9. Czy byłeś w 1981r informowany przez Prezydium MKZ, że M. Wachowski jest kapitanem SB?

    10.Czy Wachowski posiada Twoje zdjęcia ze wspólnych orgii i dlatego nie reagowałeś na jego poczynania?

    11. Czy SB szantażowała Cię ujawnieniem wszczętych postępowań karnych o kradzieże przed Sądem Rejonowym dla Nieletnich wymuszając płatną współpracę?

    12. Za jakie zasługi w obozie w Arłamowie przyznano Ci prawo polowania z Kiszczakiem i 5-cio tygodniowy pobyt z całą rodziną, gdy innym odmawiano zwykłych widzeń?

    13.Czy pamiętasz swoją wypowiedź na Kongresie USA „lokujcie swe kapitały w Polsce, bo na nędzy i głupocie można najlepiej zarobić”. Czy nadal tak sądzisz?

    14. Z jakiej obietnicy wyborczej wywiązałeś się?

    15. Czy teraz potrafisz odpowiedzieć na pytanie A. Gwiazdy z I Zjazdu Solidarności – jak wygląda dogadanie się Polaka z Polakiem, gdy jeden jest zdrajcą?

    16.Czy nie dosyć już kłamstw, krętactw, niekompetencji, pazerności, czy Ty naprawdę nie boisz się Boga, Lechu?
    Gdańsk dn. 25.09.1995r Anna Walentynowicz
  • @PiotrZW
    Szokujące fakty z życia Danuty Wałęsy! Tego o byłej pierwszej damie na pewno nie wiecie..."Nadęta własną ważnością dama" - to jeden z delikatniejszych epitetów, jakimi Danutę Wałęsę sprzed lat opisuje historyk Sławomir Cenckiewicz. Powołując się na archiwalne dokumenty i wspomnienia rysuje szokujący obraz żony legendy "Solidarności". Wygląda na to, że wcale nie była cichą, zahukaną kurą domową a wywyższającą się żoną "Wodza".
    Fryzura "a la madame Gierek"
    O nieznanej twarzy byłej pierwszej damy Cenckiewicz pisze w artykule w tygodniku "Do rzeczy". Dowodem na to, że Danuta Wałęsa dobrze znana jest ze "specyficznej kultury osobistej" jest historia z roku 1980. Wałęsom przyznano nowe lokum na gdańskiej Zaspie. Zresztą godne pozazdroszczenia, bo rodzina dostała trzy połączone
    mieszkania na jednym piętrze bloku. Lech Wałęsa, wówczas zapracowany przewodniczący Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ "Solidarność" w Gdańsku, poprosił o wysłanie kilku osób z pomocą żonie.
    "Dwie młode dziewczyny (...) ulitowały się nad rzekomo pozostawioną samą sobie biedna matka sześciorga już wówczas dzieci i zaofiarowały się z pomocą" - pisze Cenckiewicz. Młode studentki "pobiegły szybciutko, ale jeszcze szybciej przybiegły z powrotem". Dlaczego?
    "Otóż zamiast zapracowanej biedaczki spotkały tam nadętą własną ważnością damę, która - dyrygując fryzjerką, która tapirując jej włosy, miała zrobić jej fryzuję a la madame Gierek - wskazała im szmaty, którymi miały myć podłogi w pokojach wyposażanych właśnie w meble w stylu typowym dla elegancji PRL" - opisuje dalej historyk.
    Podobno historia o nadętej żonie Wodza nie rozpowszechniła się szeroko tylko dlatego, że środowisko działaczy WZZ nie było plotkarskie. Danuta WAŁĘSA o swoim małżeństwie: ŻYJEMY już OSOBNO...
    "Teraz jest pani szatanem"
    Inna historia pokazująca drugą twarz Danuty Wałęsy pochodzi z nagrań bezpieki. To kłótnia żony przywódcy "Solidarności" z Anną Walentynowicz. Panie pokłóciły się po tym, jak Walentynowicz przyłapała Lecha Wałęsę w niedwuznacznej sytuacji z inną kobietą. Danuta osobiście wybrała się do Anny Walentynowicz, żeby zrobić jej awanturę. "Nie jest pani człowiekiem, tylko kimś z zaświatów - teraz jest pani szatanem.(...) Wielka artystka. Chciała wejść na piedestał" - wyzywała Wałęsa.
    Rodzina z kryminalną przeszłością
    Mirosława - bo to naprawdę pierwsze imię żony Wałęsy - urodziła się w wielodzietnej rodzinie Gosłosiów spod Węgrowa. Ma ośmioro rodzeństwa, ale po wyprowadzce do Gdańska, kontakt utrzymywała praktycznie tylko z jedną siostrą. Tak bardzo chciała odciąć się od rodziny, że długo nie przedstawiała jej nawet przyszłego męża. Być może wstydziła się bogatej kartoteki, jakiej jej ojciec i bracia dorobili się na lokalnym komisaricacie. Zbigniew Gołoś, ojciec Danuty Wałęsy, nadużywał alkoholu i kilkakrotnie skazywany był za kradzieże, pobicie a nawet współudział w zabójstwie. Bracia, Wiesław i Adam, znani byli policji z udziału w chuligańskich wybrykach. "Danuta starała się jakby oddzielić świat Gosłosiów (...) "grubą linią", próbując nawet wyprzeć tamte obrazy i wspomnienia z pamięci" - pisze Cenkiewicz. Ps..Pisał brat prezydenta Gdańska Adamowicza Piotr Adamowicz, dziennikarz Rzeczpospolitej, co ona mogla napisać jak pisać nie umie. Szokujące jest to, że taki prymityw jest nazywany "Pierwszą Damą" !! Toż to bezczelna i prosta kobieta a dzieci takie jak matka i ojciec nie urodzi wrona sokola! UOP działał wtedy na jej życzenie normalnie jak dawna SB...gdy na początku lat 90tych synek Wałęsów przejechał kobietę to zaangażowała wtedy UOP do gnębienia i zastraszania tej poszkodowanej w wypadku... Niech jakiś dziennikarz się tym zainteresuje. Kto w czasach komuny będąc opozycjonistą walczącym z komunistami miał takie przywileje, że dostawał 3 mieszkania obok siebie na jednym piętrze? Takie przywileje mieli tylko i wyłącznie politycy, działacze komunistyczni i współpracownicy SB tacy jak Wałęsa. A więc już to pokazuje najlepiej jak donosicielstwo Wałęsy zostało nagrodzone przez komunistów skoro dostał aż 3 mieszkania na jednym piętrze obok siebie. To kolejny dowód na to że Wałęsa był TW Bolkiem i to nie tylko w latach 1970-1976 ale również później w latach również w latach 80. Te 3 mieszkania Wałęsa dostał w 1980 roku i to jest dowód na to, że w latach 80 dalej współpracował z SB. W tamtych czasach było wiele rodzin wielodzietnych podobnie z 6 dzieci i takie rodziny z ledwością dostawały jedno mieszkanie. Zawsze jest tak, że jak życie burzy uporządkowany przez wieloletnią propagandę lukrowany obraz świata, to wywołuje się w niesamodzielnych, "zdradzonych", zgwałconych umysłach agresję. Bowiem, jak podają podręczniki psychologii, istnieje coś takiego, jak perwersyjny związek ofiary z gwałcicielem . To samo przeżywają ci, którzy uwierzyli w komunizm. I wcale koniecznie nie musi towarzyszyć temu uczuciu utracona korzyść materialna. Ale zawsze towarzyszy strach przed utratą złudzeń! I z tą historią jest podobnie. Cenckiewicz wyrywa mozolnie tkany dywanik spod nóg... i ludzie wrzeszczą, bo tracą równowagę... A pod dywanikiem coś paskudnego!...
  • @PiotrZW
    Pozostaje pytanie czy donosy Bolka szkodziły? Co niektórzy z jego obrońców sami umoczeni jak Bolek, twierdzą, że nie, i tu się grubo mylą. Nie ulega wątpliwości, że donosy szkodziły robotnikom.
    http://www.fronda.pl/a/kolejna-ofiara-tw-bolka-cenckiewicz-nienawisc-walesy-do-szolocha-to-relacja-kata-wobec-swojej-ofiary,66584.html Był pewny, że Kiszczak jak palił dokumenty, jego teczki też poszły z dymem i co? Zbrodniarz i bandyta po 5 klasach powszechniaka brukarz z zawodu sowiecka chazarska matrioszka Kiszczak trzymał archiwum, bo to była taka jego i ich reszty konstruktorów tych przemian, polisa na przeżycie i życie w dobrobycie do śmierci w swym łóżku, na wzór Hoovera szefa FBI. Ci wszyscy broniący płotkarza Bolesława, są z tego samego pnia co ścierwa z SS, NKWD, UB, SB. Jak za komuny z konfidenta NKWD kata żołnierzy AK i zdrajcę Polski Świerczewskiego zrobiono bohatera. Tak synowie tych NKWD-owskich i UB-eckich zwyrodnialców z bolka robią bohatera!!!
  • @PiotrZW
    Prawda już pomału wychodzi na jaw, wiadomo bowiem, że pan Lech Wałęsa, a naprawdę Lejba Kohne, jest pochodzenia żydowskiego i za wszelką cenę chciał w Polsce wprowadzić rządy żydowskie... Miejmy tylko nadzieję, że zanim mu się to uda, prawda ujrzy światło dzienne i znajdzie się odpowiedni sposób, by tym zamiarom się przeciwstawić... Już w roku 2009 wypowiedział głośno co tak naprawdę kieruje jego intencjami w wywiadzie udzielonym dla The Jerusalem Post:
    Wywiad Walesy dla The Jerusalem Post ( "JP"). "It seems we understand each other so very well and are doing so well together that we could establish the United States of Poland and Israel," Tymi
    słowami Walesa zaproponował stworzenie Stanów Zjednoczonych Izraela i Polski!! "Wydaje się nam zrozumieć siebie nawzajem tak bardzo dobrze i robi to tak dobrze, że razem możemy ustanowić Stany
    Zjednoczone w Polsce i Izraelu, Unię Polsko-Izraelską tu w Polsce" Tymi słowami Wałęsa zaproponował stworzenie Stanów Zjednoczonych
    Izraela i Polski! Twierdzi, że ONZ jest nieefektywna, a więc trzeba stworzyć nową organizację która walczyłaby globalnie z
    terroryzmem.etc. Lecha Wałęsa to Lejba Kohne. Przecież jego ojciec był żydem z Niemiec. Mieszkali koło Torunia, gdzieś na wsi. Miejscowi pamiętają jego ojca, jak się zasłużył dla Niemców w czasie wojny. Podobno pracował w obozie koncentracyjnym w Dachau, był jako esesman wartownikiem. Podczas wyzwalania obozu przez żołnierzy gen. Pattona jemu udało się przeżyć, tłumaczył się, że jest żydem i musiał z powodu licznej rodziny, etc.. po przejściu obozu jenieckiego uzyskał jako żyd azyl w USA. Nazwisko Wałęsa ma po ojczymie, matka drugi raz wyszła za mąż po śmierci pierwszego męża, ojca naszego bossa robotników. Ojcu zmarło się w USA, ale pochowany został w Niemczech. Lech Wałęsa z domu Kohne wie gdzie jego
    rodzony ojciec leży, bo odwiedził grób ojca. Widziano go jak składał kwiaty i stawiał znicze, jest to uwidocznione na zdjęciach! Wcześniej wychowywał go stryjeczny wujek, rodzony brat ojca. Szkoda, że tak ukrywane są prawdziwe życiorysy. Dlaczego ukrywają wszyscy prezydenci RP swoje życiorysy i pochodzenie, to ja tego nie rozumiem. Widocznie w Polsce nie ma analityków, badaczy, historyków. Być może Cenckiewicz jak taki odważny się tym zajmie? Oto słowa pułkownika Wojska Polskiego:
    “Widziałem akta Wałęsy, zebrane przez nasz wywiad wojskowy. Ojcem Wałęsy był niemiecki Żyd Leiba Khone, takież samo imię nosi obecnie Lech, służący w wojsku niemieckim w SS. Miał wyrok śmierci wydany przez AK, Gryfa Pomorskiego za wydawanie Niemcom Akowców, lecz zaciągnął się do SS i był dla podziemia nieuchwytny. Bronił w 1945 roku Gdyni przed nacierającą armią sowiecką. Wraz ze swym oddziałem zdążył się wycofać drogą morską na zachód Niemiec i tam jako wartownik w KL.Dachau poddał się Amerykanom. Udowodnił swoje ukrywane przed Niemcami żydostwo i został zabrany do USA. Tam żył w dostatku gdzie zmarł, pochowano go w Niemczech. Wałęsę wychowywał brat ojca, który pozostał w Polsce”. - Podejrzewam, nie tylko ja lecz wielu prawych moich znajomych, Polaków i patriotów, że ten cały i na chybcika tworzony Libertas jest także takim żydowskim nowym tworem mającym skanalizować niezadowolenie Polaków i pełną ich kontrolę, jak i tzw. ”polskie” i niezależne” portale, nawet te bez cenzury. Polacy przemyślcie to co piszę w ostatnich zdaniach i wyciągnijcie wnioski z tego, dlaczego Libertas zaprasza i płaci tyle pieniędzy za “wykłady” tego pożytecznego im idioty, ubeckiego kapusia i żyda. Czy nie daje Wam to Polacy do myślenia? Nie zapala się, w głowach czerwone ostrzegawcze światło ? Wygląda to na prawdę. Musimy stosować zasadę – poznajemy po czynach. To że (…) Libertas zaprasza i płaci tyle pieniędzy za “wykłady” tego pożytecznego im idioty, ubeckiego kapusia i żyda (…) jest podejrzane. Bardzo możliwe, że stoją za tym pieniądze „Amerykanów” a kto płaci ten wymaga. Przywódcy Libertas mogą być nieświadomym narzędziem w ich rękach. Zresztą USA nie jest zainteresowana powstaniem silnej UE. Nikt nie lubi silnego konkurenta. Wsciekłe kundle stoją po obu stronach wielkiej wody i każdy walczy o swoje. Ten pułkownik to mógl być nawet porządny Polak. Szkoda tylko, że nie zrobił zdjęć tych dokumentów. Mielibyśmy 100% dowód. Nie zmienia to postaci rzeczy gdyż w stanie wojennym chodziły słuchy, że Wałęsa to agent, człowiek żydokomuny – jednakże ta informacja była blokowana by utrzymać famę o Wałęsie, i my Polacy na tym przegraliśmy, bo gdyby na czele związku byli inni ludzie z kręgu Gwiazdy i Walentynowicz, to mogliśmy mieć teraz inną Polskę. Myślę, że ten pułkownik wie, gdzie jest grób ojca Wałęsy. Można to sprawdzić. Może Niemcy daliby informacje o jego ojcu. Przecież Wałęsa to zwolennik stanów USA-Israel-Judeopolonia, czyli zawalidroga do budowy wielkich Niemiec. Czy wobec tego mamy szansę na te informacje ? Może – her Tusk mógłby tu pomóc o ile Lech Kaczyński tej informacji nie zablokuje. Oni wspólnie grają przeciw silnej niepodległej Polsce dla Polaków.
  • @PiotrZW
    Można to ująć krótko jednym zdaniem: tak Wałęsa, Frasyniuk i wiele innych osób dostało rozkaz od Kiszczaka by być "opozycjonistami", którym pozwalano kraść, a prokuratury, postbolszewickie, chazarskie sądy, prokuratury, miały prikaz to tolerować we własnym interesie..esbecji, służbom także. Kradli więc wszyscy, z sędziami, prokuratorami włącznie, dzisiaj przykładów aż nadto, tak powstawały fortuny z niczego, chazarscy gołodupcy za żydokomuny czyli PRLu, stawali się milionerami, miliarderami a Polacy biedakami, a Polska ruiną gospodarczą, bez własnych banków, przemysłu etc..oraz strzeżonych granic!.
  • @PiotrZW
    12 grudnia 1978r kpt SB Hodysz poinformował Halla o TW Bolek.
    http://www.rp.pl/Kraj/306219977-Hodysz-Wallenrod-z-bezpieki.html
    http://niezalezna.pl/84468-walesa-na-miejscu-wybuchu-w-gdansku-w-1995-roku-wideo
    Bosman a donosy Bolka.
    http://www.fronda.pl/a/kolejna-ofiara-tw-bolka-cenckiewicz-nienawisc-walesy-do-szolocha-to-relacja-kata-wobec-swojej-ofiary,66584.html
  • @PiotrZW
    Wałęsa pójdzie siedzieć? Nie mam wątpliwości, że Wałęsa odpowie za kłamanie podczas śledztwa. Grozi za to od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia – powiedział w rozmowie z „Super Expressem” Krzysztof Wyszkowski. Odniósł się do zeznań, jakie składał były prezydent w 2016 roku przed prokuratorem w obecności dwóch pełnomocników.
    We wtorek podczas konferencji IPN grafolodzy przedstawili opinię dotyczącą dokumentów znalezionych w domu Czesława Kiszczaka. Opinia jednoznacznie wskazała, że materiały dotyczące współpracy Lecha Wałęsy i SB są prawdziwe. Donosy, zobowiązanie do współpracy i pokwitowania odbioru pieniędzy pisał własnoręcznie Lech Wałęsa.
    Krzysztof Wyszkowski przypomniał co mówił Wałęsa podczas przesłuchania w IPN. Był wtedy informowany o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Lech Wałęsa składał zeznania w 2016 roku przed prokuratorem, występując w towarzystwie dwóch pełnomocników. W postępowaniu ma status pokrzywdzonego, bo gdy rok temu ujawniono dokumenty z domu Czesława Kiszczaka, on twierdził, że są podrobione. Sprawdzano, kto ewentualnie mógł się tego dopuścić na jego szkodę. Prokurator uprzedzał go o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania, a on powiedział, że zdaje sobie z tego sprawę. Gdy przedstawiono mu dokumenty, powtarzał: nie, to nie moje pismo, nic nie podpisywałem powiedział w rozmowie z „SE” Wyszkowski. Ocenił, że Wałęsa wówczas kłamał i odpowie za to. Nie mam wątpliwości, że Wałęsa odpowie za kłamanie podczas śledztwa. Grozi za to od 6 miesięcy do 8 lat więzienia dodał działacz opozycji PRL. Prawda stoi za moim ojcem mówi z kolei syn Lecha Wałęsy – Jarosław. Prokurator Andrzej Pozorski, szef pionu śledczego IPN mówił we wtorek, że „decyzję o zawiadomieniu w sprawie fałszywych zeznań podejmiemy po zakończeniu postępowania. Jest to niewykluczone, ale za wcześnie, by o tym mówić”. Ps..Wałęsa przy współudziale sędziów chciał puścić z torbami tych, którzy mówili o nim prawdę. Kary finansowe miały nie tylko zamknąć usta pozywanym, ale także odstraszyć innych. Metodę tę stosował również nadretaktor. Czekam teraz na sprawiedliwość, która polega na zwrocie ukaranym przez sądy karami grzywny dwukrotność tych kwot solidarnie wypłaconych przez Wałęsę i sędziów orzekających w tamtych sprawach. Dodatkowo powinna być zasądzona nawiązka na szczytny cel. Sądy dały się sprowadzić do roli młota na niepokornych, a wałęsa wykorzystywał tę sytuację i coraz śmielej sobie poczynał, kłamiąc nawet pod przysięgą. Czuł się bezkarny, ale jak miał się nie czuć, skoro widział, jak chętnie sądy akceptują wałęsową wersję wydarzeń i działają w interesie Wałęsy. Przebadać na wariografie i przestać się z nim certolić ! Odmowa badania jest równoważna z przyznaniem się. Lecz najpierw nich spłaci tych ,których oskarżył o odszkodowanie i szkalowanie jego nazwiska!
  • @PiotrZW
    Stanisław Michalkiewicz: Wilki zmieniły skórę...Mam dla Państwa dobrą wiadomość: 4 czerwca skończył się w Polsce komunizm – taki komunikat przekazała 4 czerwca 1989 roku za pośrednictwem państwowej telewizji aktorka Joanna Szczepkowska. Było w tym komunikacie znacznie więcej optymizmu niż realizmu, ale nie powinniśmy obwiniać za to akurat pani Szczepkowskiej, bo w swoim optymizmie nie była ona bynajmniej odosobniona. Cóż takiego jednak zdarzyło się w Polsce 4 czerwca 1989 roku, że nie tylko pani Szczepkowska za pośrednictwem państwowej telewizji przekazała ten komunikat, ale – przede wszystkim – że w ogóle jej na to pozwolono? Całość pod linkiem https://wirtualnapolonia.com/2014/06/05/stanislaw-michalkiewicz-wilki-zmienily-skore/
  • @PiotrZW JAK WSZYTKO PRZECZYTASZ CO NAPISAŁEM PROSZĘ O TE REFLEKSJE. JUTRO NOWA PORCJA
    Polacy przeczytajcie a oczy wam się otworzą! Nadal jesteście okłamywani, tak przez obrońców Bolka jak i tych mu przeciwnych... https://i2.wp.com/www.kdc.pl/pub/mm/img/220/364810.jpg?zoom=2 GRABARZE. POLSKIEJ NADZIEI 1980-2005
    Henryk Pająk
    Przydałoby się nam kilkadziesiąt porcji polonu 210!… (b. żołnierz Kedywu AK)
    LUBLIN 2007
    MIT OBALENIA KOMUNIZMU PRZEZ „SOLIDARNOŚĆ”.....Gdyby neo-bolszewicki globalizm nie wydał wyroku już na początku lat 70. na ich własny szatański twór pod nazwą Związku Sowieckiego, to nie byłoby żadnej ruchawki ani w 1976 roku (Radom), ani w 1980 roku w Lublinie, Gdańsku i pozostałych miastach. Po prostu nie byłoby „Soli-darności”. Wszystko by się skończyło na pałkach ZOMO, skrytobójczych morderstwach i więzieniach, a szacowna zachodnia „demokracja” nie ruszyłaby palcem w obronie tej kolejnej demonstracji „polskiego warcholstwa”, tej „polskiej bohaterszczyzny”. Wałęsa pod pomnikiem stoczniowców powiedział: Tu zaczęła się globalizacja. Wcześniej powtarzał, że to on tu "tymy rencamy" obalił komunizm. Groteskowy błazen w piórkach bohatera narodowego już nikogo ani nie szokuje, ani nie denerwuje, bo komików nie można traktować poważnie, choć Komitet Nagrody Nobla już wiele razy dał dowody, że z powodów politycznych musi nagradzać błaznów. „Fenomen” Solidarności to fenomen bezbolesnego zwijania żydowskiego Sowłagru przez nowoczesny syjonizm sowiecki i zachodni – to przyzwolenie na ten niby „fenomen polskiego zrywu”, prowokowany przez incydenty w rodzaju podwyżek cen na żywność, obcinanie norm produkcyjnych, represjonowanie niepokornych „użytecznych durniów”. Całość pod linkiem, polecam przeczytać i wnioski samemu wyciągnąć jak to my Polacy choć nie wszyscy w tym ja zostaliśmy oszukani,czyli zrobieni przez żydokomuchów za pomocą Bolka w chooja, lecz wszyscy okradzeni..! https://publicdisorder.wordpress.com/2011/06/19/grabarze-polskiej-nadziei-1980-2005-henryk-pajak-e-book/
  • @PiotrZW
    Trzeba upublicznić wszystko jakim był i jest naprawdę złym człowiekiem. Ba materiałów jest sporo bezpieka zadbała o to by mieć go w garści. Trzeba opublikować bo jako były prezydent był i jest nadal osobą publiczną a jego życiorys nie może być dla nikogo tajemnicą !!! Zaszkodził wielu ludziom, jego donosy złamały niejedno życie. Niszczono całe rodziny, poddawano represjom. Każdy donos był cenny dla tamtego reżimu i każdy mógł być wykorzystany. Sądzę, że opinia przedstawiona na temat teczki „Bolka” może być w jakimś stopniu rekompensatą dla tych ludzi, prawda ich obroniła. Co więcej, myślę, że teczka znaleziona w „szafie Kiszczaka” jest dopiero początkiem upadku mitu o Wałęsie jako o rzekomym bohaterze. W jego życiorysie są jeszcze gorsze rzeczy, które mam nadzieję, że z czasem zostaną upublicznione. 40 mln Polaków (minus oczywiście beneficjenci Wielkiego Szwindla '89) to dosyć sporawa gromada, którym Wałęsa zaszkodził popierając bandycką likwidację polskiej gospodarki. No i co z odpowiedzialnością karną za kłamstwo lustracyjne, składanie fałszywych zeznań, bezpodstawne oskarżenia w procesach sądowych?
  • @PiotrZW
    W TYM WIERSZU ZAWARTO WSZYSTKO..
    25-cio Lecie

    ,,Stół okrągły” po to był, – aby Żyd tu dobrze żył!

    25-cio Lecie

    Wolność wtedy wywalczono,

    – Polskę całkiem zniewolono.

    Wolność dzisiaj Żydzi mają,

    – co chcą z Polską wyrabiają.

    Naród tak już ogłupiony,

    – ma się cieszyć z każdej strony.

    I za przemysł rozłożony,

    – Śląsk dokładnie spustoszony.

    Za zniszczone do cna stocznie,

    – niech Stoczniowiec dziś odpocznie.

    Cieszą się dziś też działacze,

    – a że wielu z nędzy płacze.

    Cóż to zdrajców dziś obchodzi,

    – oni płyną w innej łodzi.

    Wy się dla nich nie liczycie,

    – oni mają inne życie.

    Zła komuna jaka była,

    – coś takiego nie zrobiła.

    A więc dzisiaj się cieszymy,

    – z długów których nie spłacimy.

    Stół okrągły po to był,

    – aby Żyd tu dobrze żył.

    Dziś już z dołu to widzimy,

    – głośno o tym już mówimy.

    Ja o Polskę też walczyłem,

    – lecz nie taką , się myliłem.

    Bo za mało coś robiłem,

    – a dziś w nędzę się wpędziłem

    Muszę zrobić przemówienie,

    – prosić Was o przebaczenie.

    Też zostałem oszukany,

    – że dziś kraj jest wyniszczany.

    Tu zapytać nie zaszkodzi,

    – jaką przyszłość mają młodzi?

    Wielu młodych już narzeka,

    – wielu w niebyt też ucieka.

    Media o tym nie gadają,

    – taki układ z Żydem mają.

    Jak się całkiem wyludnimy,

    – to się wtedy przebudzimy.

    Patrzysz a tu Żydzi wszędzie,

    – co też z naszą Polską będzie?

    Nazwą wtedy Ją Syjonem,

    – i dla zdrajców będzie domem.

    A gdzie stoi Częstochowa,

    – Ściana płaczu będzie nowa.

    I nie będzie tam ,,kiwanie”,

    – łzy, modlitwa i różaniec.

    Nasz Ty Stwórco Dobry Boże,

    – przywróć mądrość Polsce może.

    Byśmy oczy otworzyli,

    – Żydów z władzy wyrzucili.

    Żyd jest w Rządzie , Solidarności,

    – niech się na mnie tutaj złości.

    W Sejmie jest ich chyba pół,

    – a kto przeczy, niech da na stół.

    A najlepiej to by było,

    – by co złe się nie spełniło.

    Naród Polski jest wspaniały,

    – czuwa nad Nim Orzeł Biały.

    Też do Żydów nic nie mamy,

    – lecz z urzędów wypraszamy.

    Światu wtedy też powiemy,

    – w swoim domu rządzić chcemy.

    Zwróćmy się o pomoc Nieba,

    – w zagrożeniu tak też trzeba.

    4 czerwca 2014 godz: 16,20-16,30

    Autor: Krzysztof Szczurko ps.,,KYSY”

    Zwany także Trybun Ludowy
  • @PiotrZW
    Jutro o Mieciu kapitanie, Falndyszu, Słowiku(sypiącym Bolka), 150 tys$ łapówki za akt łaski i przywozie z Ameryki Płd. tony narkotyków na Zawiszy Czarnym. O złapaniu przez DEA i puszczeniu Zawiszy ze względu że to towar Bolka i Wachowskiego> To jutro. Teraz będzie Bolek będzie miał sprawę za tą łapówkę.
  • @PiotrZW 19:01:38
    "No, zgadza się, zgadza się, ale co chcesz robić? To grzebanie w jego brudach poprawia ci nastrój?"

    Ja nie napisałam na ten temat postu, czyli się w tym nie grzebię. A komentarz to coś innego. Z drugiej strony jest osobą publiczną i historyczną. A takie osoby są po nieustanną lupą dziennikarzy, a teraz również Internetu. Od tego on nie ucieknie. A historycy będą o nim pisać również po jego śmierci. Może objawią się jakieś nowe materiały i będzie to nowa historia.
  • @PiotrZW 19:22:28
    Jak widzisz , czas i propaganda zrobiły swoje . Przynajmniej w naszym przedziale czasowym nie ma szans na rzetelny osąd tamtych czasów .

    To była inna rzeczywistość i inny stan umysłu .
    Byliśmy naiwni , chronieni przed światem którego nie znaliśmy .
    Wydawało się że jak przyjdzie kapitalizm to będziemy szczęśliwi i bogaci.
    Wiem że u wielu mózgi się gotują ,szukają dziury w całym ,przelewając swoją złość . Oczywiście ze jeżeli się nie pracuje to i się nic nie wytwarza , do tego podwyżki płac i oczywiście kasa za siedzenie na styropianie ...zrobiła co zrobiła . Tu nie chodzi o obronę systemu ale o proste zależności .
    Rozpad ,,komunizmu,, zainicjował Gorbaczow , wymuszając wręcz zmiany w poszczególnych krajach . Gorbaczow o tym mówił w wywiadzie z Lisem .... oczywiście udział naszych służb bezpieczeństwa był tuszowany , i Lis udawał że tego nie słyszy ..takie były czasy .

    Teraz To się potwierdza , otwarcie przypisując agenturalność Wałęsie .
    Sugeruje się ..ze teraz służby bawią się w piaskownicy i nie mają swoich agentów .
    Nie chciałbym tu się rozpisywać , ale problem polega na inżynierii społecznej w której odwrócono pojęcia . nie ma już jasnych pojęć czarne -białe .
    w Polsce prawica bawi się w lewice i odwrotnie ... mówi się że kapitaliści chcą budować światowy komunizm . To tak w uproszczeniu .. bo ten chaos informacyjny w rzeczywistości ma swój cel .
    To w jakim jesteśmy miejscu teraz spowodowały czynniki zewnętrzne .
    Pewna grupa przy pomocy globalizacji ,dążyła do kontroli na światem .
    Dziś nas nie muszą pilnować wojska bo i nie ma czego pilnować .

    Używając historii... Tworzy się nam przeciwnika i wroga , by nie widzieć tego co się rozsiadł w naszym kraju .

    Wałęsa .. to wszystko go przerosło ..stał sie małostkowym człowiekiem , nie chodzi mi o jakieś tam świstki które podpisywał ... bo w tym wszystkim nie maja żadnego znaczenia . Uwierzył w swoją wielkość i tym się za bardzo obnosił ... i zniszczył sam swój wizerunek .
    Dlatego tak wielu ma mieszane uczucia co do jego osoby .

    Niszczenie jego wizerunku publicznie przez organy państwowe ... przekłada się na nasz obraz postrzegania nas na świecie .
    Nie jest istotne czy zrzucono Go na spadochronie ... był człowiekiem służb czy nie ... był nasza wartością postrzeganą tak z zewnątrz .

    Tak to już jest ...jeśli chodzi o koryto i władze nad nim nie ma sentymentów , każdy chce mieć tam uprzywilejowane miejsce ...oczywiście dla dobra nas wszystkich .
  • Emeryt to pewnikiem klon Jeznacha...
    Tak samo, jak Filip Jeznach, uwielbia on szeregowego Jaruzela. Broni Bolka i wskazuje na jakieś iluzoryczne, historycznie nieudokumentowane zagrożenia. Ruskie nadejdą, pacyfikacja Narodu, keczap poleci, globalne ocieplenie, koniec świata blisko, kometa nadleci. Straszy, skurwensen, ten gościu emerytalny nie jest nasz, to gorol, żyd może.

    U nas, na jednostce, jedna i jednolita linia prawdy obowiązuje. Ślepiec był zdrajcą, a prawdziwie polski rząd, gdy takowy kiedyś na Ojczyźnie nastąpi, zacznie swe urzędowanie od wyjaśnienia śmierci księdza Jerzego i obwiesi winnych. Taki to nasz lakmusowy papierek uczciwości i prawdy. Jak na razie, sciema w tych tematach panuje, medialne pieprzenia kota za pomocą młota.

    Pan Braun jedynie nadzieją naszą jest, ostatnią już chyba. Nikomu innemu już nie ufamy, chuje same złamane, pociotki peerelu, emeryty trumienne, socjalno demokratyczno jewropejskie. Nie wstyd ci, emerycie, przed wnukami rodzonymi w bambuko lecieć? Czy pan zamyślasz wiecznie żyć?
  • @Netwalker 18:52:28
    Chce sie zapytac ,zwolennikow ,obroncow BOLKA.W jaki to sposob L.Walesa vel BOLEK walczyl I pokonal komune? Wiedzac ze pil wode z komuchami sa nato zdjecia (podrobione) tak jak jego wlasno recznie pisane donosy. I prosze skonczyc zty ze to Walesa vel.Bolek.To nie walesa vel. Bolek Tylko I Wylacznie POLACY OBALILI komune. L.Walesa co potrafil to POLACY wiedza.O ty swiadczy lista trukow jakie L.Walesa OBALIL w Arlamowie
  • @kula Lis 66 20:02:57
    Prawda !Ale co glupiemu po rozumie jak go niema,
  • @kula Lis 66 20:03:54
    "Szpicel Bolek Wałęsa nigdy nie był naszym bohaterem, to tylko my chcieliśmy w nim widzieć bohatera."

    No, to wasz problem. Ja potrafię ocenić ludzi. Kiedy zobaczyłem Lecha Wałęsę z tym ogromnym długopisem i Matka Bożą w kalpie, pomyślałem: pajac.
  • @kula Lis 66 20:04:27
    Żenujący komentarz.
  • @PiotrZW
    http://www.aferyprawa.eu/Polityka/Zebrane-przez-redakcje-kwity-na-Mietka-W-719
  • @PiotrZW
    Wielka wsypa
    Czy Mieczysław Wachowski uczestniczył w międzynarodowym narkobiznesie? - śledztwo dziennikarzy "Wprost" i TVP 1 Do sensacyjnych zeznań świadków ujawniających bliskie związki polskich polityków z narkobiznesem dotarli reporterzy "Wprost" oraz programu "Misja specjalna" TVP 1. Zeznania zostały złożone przed amerykańskimi służbami antynarkotykowymi (Drug Enforcement Administration - DEA) oraz prokuratorem z krakowskiej prokuratury apelacyjnej. - Podejrzani, składając wyjaśnienia do protokołu, rzeczywiście obciążyli grupę osób publicznych, w tym Mieczysława W. Wyjaśnienia te są szczegółowo weryfikowane przez prokuraturę. Śledztwo dotyczy okresu od 1997 r. do początków roku 2001, ale może objąć też późniejsze lata - potwierdził "Wprost" Bogusław Słupik, prokurator apelacyjny w Krakowie.
    Polscy łącznicy
    Agenci DEA, prowadząc operacje przeciwko kartelom przemycającym narkotyki, pozyskali dwóch świadków (wypowiedź jednego pokazała kilka tygodni temu telewizja TVN w programie "Superwizjer"). Złożyli oni obszerne zeznania, w których pojawiają się nazwiska znanych polskich osobistości. Miały one być zaangażowane w narkotykowe interesy na wielką skalę. Pierwsze informacje od skruszonych przestępców współpracujących z DEA na temat polskich polityków związanych z narkobiznesem trafiły do organów ścigania w Krakowie w 2004 r. W marcu 2005 r. doszło do przesłuchań świadków DEA - polski prokurator Marek Woźniak oraz oficerowie Centralnego Biura Śledczego przeprowadzili je w USA oraz w jednej z europejskich stolic.
    Nie możemy ujawnić danych świadków, bo są oni objęci specjalnym amerykańskim programem ochrony. Możemy powiedzieć, że w latach 90. zajmowali się biznesem, a głównie organizowali przywóz do Polski tzw. mienia przesiedleńczego. Zgodnie z polskim prawem mienie osób przybywających do kraju na pobyt stały lub powracających z czasowego pobytu jest zwolnione od cła. Biznesmeni ci wykorzystywali prawo o mieniu przesiedleńczym do sprowadzania do Polski bez cła amerykańskich samochodów. Kiedy interes samochodowy przestał być opłacalny, zajęli się narkobiznesem. Przez Polskę biegły w tym czasie szlaki tranzytu narkotyków. Docierały one do naszych portów morskich, które nie były tak szczelnie pilnowane jak Rotterdam, Kadyks, Hawr czy Hamburg, a stamtąd drogą lądową trafiały do Niemiec i Holandii. Obydwaj świadkowie DEA zajmowali się przerzutem narkotyków przez Atlantyk.

    Możliwości Wachowskiego
    Według zeznań świadków amerykańskich służb, Mieczysław Wachowski, był jedną z najważniejszych osób w polskim narkobiznesie. Przypomnijmy, że do połowy lat 90. Wachowski był dyrektorem gabinetu prezydenta Lecha Wałęsy. Jeden ze świadków DEA zeznał: "Na początku lat 90., prawdopodobnie było to w 1991 r., dowiedziałem się od kierujących światem przestępczym wybrzeża Nikosia [nieżyjący już Nikodem Skotarczak] i Szwarcenegera [także nieżyjący już Wiesław Kokłowski] w czasie jednego ze spotkań towarzyskich, że handel kokainą był zmonopolizowany przez Mieczysława Wachowskiego. Byłem zdziwiony, że on ma takie możliwości, ale Nikoś i Szwarceneger zapewnili mnie, że faktycznie przekazuje on im kokainę".
    Sprawdzając informacje o polskich wątkach w śledztwach prowadzonych przez DEA, reporterzy "Wprost" i TVP 1 spotkali się na terenie Niemiec z wysokim urzędnikiem amerykańskiej administracji. - Rzeczywiście prowadzimy śledztwa, w których pojawiają się nazwiska polskich polityków - powiedział dziennikarzom "Wprost" i TVP 1. Pytany o polskich świadków stwierdził, że są osobami wiarygodnymi, bo pomogli w rozbiciu kilku zorganizowanych grup przestępczych. - Wiarygodność wyjaśnień tych podejrzanych potwierdziły inne materiały procesowe. Dość powiedzieć, że sąd, który wielokrotnie oceniał przecież materiał procesowy, zastosował areszt tymczasowy wobec ośmiu innych podejrzanych - mówi prokurator Marek Woźniak, który przesłuchiwał za granicą świadków pozyskanych przez DEA.
    Jeden ze świadków organizował międzynarodowy narkobiznes najpierw dla "Pruszkowa, a potem dla gangu mokotowskiego stworzonego przez Andrzeja Horycha, ps. Korek (przebywa w areszcie).

    Słowik & Wachowski
    Jedną z najważniejszych postaci polskiego świata przestępczego, która pojawia się w zeznaniach świadków DEA przesłuchiwanych przez polskiego prokuratora w obecności amerykańskich agentów specjalnych, jest Andrzej Zieliński vel Andrzej Banasiak, znany jako Słowik. Był on jednym z najważniejszych ludzi "Pruszkowa". Jeden ze świadków zeznał, że w 2000 r. Słowik przygotowywał przemyt kokainy na jachcie płynącym do Polski z Wysp Bahama. Świadek opowiada, że Słowik zapewnił organizatorów przerzutu, iż pomaga mu Mieczysław Wachowski. Za kupno ośmiuset kilogramów kokainy (w Ameryce Południowej), która miała być ukryta na jachcie, odpowiadał właśnie świadek DEA. Za pośrednictwo miał otrzymać 300 tys. dolarów. Z polskiej strony w szmugiel kokainy zaangażował się też Bolo (Zygmunt Raźniak), jeden z bossów tzw. starego "Pruszkowa". Świadek zeznał, że Mieczysław Wachowski miał się zająć najbardziej ryzykowną fazą operacji - przerzutem narkotyków do Polski drogą morską. - Ja już to tysiące razy opowiadałem. Do znudzenia. Zrobiłem konferencję prasową niedawno, gdzie powiedziałem: nie znam, nie znałem - odpowiedział "Wprost" Wachowski, pytany o znajomość ze Słowikiem. - Nie ułaskawiłem Słowika, nie wziąłem dolarów za wizę, nie knułem z Mazurem, nie szmuglowałem narkotyków - dodaje.
    "Andrzeja Zielińskiego uważałem za wiarygodnego, gdyż faktycznie w tamtym czasie dysponował dużymi ilościami kokainy, był ułaskawiony przez prezydenta Wałęsę przy udziale Mieczysława Wachowskiego, a ówczesne środowisko przestępcze potwierdziło mi, że faktycznie istnieją przestępcze układy między Andrzejem Zielińskim a Mieczysławem Wachowskim" - mówił świadek podczas przesłuchania. Twierdził także, iż Wachowski pomagał również przestępcom w odzyskaniu zarekwirowanych przez organy ścigania samochodów sprowadzanych jako fikcyjne mienie przesiedleńcze. Rozliczeniem zobowiązań związanych z przemytem aut był m.in. wart 2 mln dolarów obraz mistrza flamandzkiego baroku Antona van Dycka. Obaj świadkowie zeznali, że obraz przekazano za pośrednictwem znanego rajdowca Leszka K.
    Drugi ze świadków przesłuchiwanych przez amerykańskich agentów antynarkotykowych oraz polskiego prokuratora zeznał: "Wspomniani wyżej ludzie [wymienił kilka nazwisk z półświatka] powiedzieli mi, że Andrzej Zieliński (Słowik) nie obawiał się przetransportowania do Polski drogą morską tak wielkiej ilości kokainy, gdyż miał na swoich usługach Mieczysława Wachowskiego". Dopytywany przez śledczych świadek, który rozpoznał Wachowskiego na okazanych mu planszach ze zdjęciami, potwierdził: "Jeszcze raz stwierdzam, że Andrzej Zieliński miał w ręku Mieczysława Wachowskiego, który wykonywał wszystkie jego polecenia". I dodał: "Rozpoznaję Mieczysława Wachowskiego, z którym wspólnie (...) byliśmy na imprezie towarzyskiej w jakiejś willi pod Warszawą z udziałem `dziewczynek`". Świadek zeznał, że na tej samej imprezie obecny był Edward Mazur, polonijny biznesmen, poszukiwany obecnie międzynarodowym listem gończym w związku z zarzutem zlecenia zabójstwa gen. Marka Papały.

    Wachowski na Karaibach
    Agenci DEA ustalili, że do przemytu 800 kg kokainy dla Słowika i Bola (przy pomocy Wachowskiego) ostatecznie nie doszło, gdyż nie dogadano się co do kwoty zaliczki na zakup narkotyków. Polska prokuratura ustaliła jednak kulisy przygotowań do tej operacji. "Słowik powiedział, abym te 800 kg kokainy dostarczył na Bahama, przy czym port z dokładnym miejscem i danymi odbiorcy przekażą mi później. Ja zapytałem, kto pokryje mi moją stratę w przypadku wpadki tego transportu i zatrzymania kokainy przez organy ścigania. Na moje pytanie Słowik stwierdził, że nie ma takiej możliwości, aby ten transport kokainy wpadł, gdyż przywiezie go do Polski z Bahamów jachtem Mieczysław Wachowski" - zeznał świadek. I dodał, że wedle jego wiedzy Wachowski już wcześniej uczestniczył w przerzucaniu narkotyków podczas rejsów żeglarskich.
    Wachowski po odejściu z polityki w drugiej połowie lat 90. oddał się swej dawnej pasji, czyli żeglarstwu. Uczestniczył m.in. w głośnym rejsie jachtu ZHP "Zawisza Czarny" na zlot skautów w Chile w 1998 r. (prokuratorzy powiedzieli nam, że przerzut 800 kg kokainy był przygotowywany mniej więcej w tym czasie). Spytaliśmy Mieczysława Wachowskiego, czy na jakimkolwiek jachcie pływał do Ameryki Łacińskiej bądź na Karaiby. - Przybiliśmy do portu w Valparaiso. Poźniej popłynęliśmy wokół przylądka Horn dwa razy i ja chyba z Uchuaya po drugim opłynięciu wracałem do kraju z ekipą. To jest proste, bo to jest w dzienniku [pokładowym] opisane. Kiedy zaokrętowano, kiedy wyokrętowano. Kto jeszcze zaokrętowany był, kto leciał. I to był ten jedyny raz - mówi "Wprost" Mieczysław Wachowski. Bez względu na to, co twierdzi Wachowski, krakowska prokuratura będzie przesłuchiwała uczestników rejsów z jego udziałem, na przykład Krzysztofa Rogalę, współpracownika i przyjaciela prezydenta Kwaśniewskiego.

    Kto załatwił ułaskawienie Słowika?
    Jeśli świadkowie przesłuchiwani przez agentów DEA i krakowskiego prokuratora Marka Woźniaka mówią prawdę, być może już wkrótce wyjaśni się zagadka ułaskawiania Słowika przez prezydenta Lecha Wałęsę w 1993 r. Według zeznań, do których dotarliśmy, Słowik załatwił ułaskawienie za 150 tys. dolarów. Prokuraturze nie udało się ustalić, kto stał za ułaskawieniem gangstera, choć od lutego 2001 r. dysponowała zeznaniami Masy, świadka koronnego, który pogrążył gang pruszkowski. Masa opowiedział o bankiecie, który w 1995 r. Słowik wydał w podwarszawskiej restauracji Niespodzianka. Byli tam najważniejsi gangsterzy z grupy pruszkowskiej. "Piliśmy za zdrowie osób, którym Słowik zawdzięczał ułaskawienie, między innymi wśród tych osób (...) był ówczesny [minister] prezydenta Wałęsy - zeznał w 2001 r. Masa. Mówił też, że "Słowik chwalił się, iż jego ułaskawienie załatwili Wachowski wraz z Falandyszem [Lechem, ministrem z kancelarii Wałęsy]". - Materiały dotyczące ułaskawienia Słowika znajdują się w aktach prowadzonego przez nas śledztwa. Są weryfikowane tak jak każdy dowód - mówi Marek Woźniak.
    Prokuratura ustala, czy wiedza o narkotykowych interesach "Pruszkowa" oraz znanych osobistości ze świata polityki i byłych tajnych służb PRL, m.in. o operacji wspomnianej przez świadków DEA, nie była przyczyną wydania wyroku na gen. Marka Papałę. Jedna z hipotez śledztwa zakłada, że tak było. Gdyby się to potwierdziło, byłoby to dopełnienie obrazu polskiej mafii i kulis funkcjonowania III RP, które ujawniły m.in. sejmowe komisje śledcze.
  • @PiotrZW
    Wachowski jeżeli rzeczywiście tak się nazywa to dość wysoko usytuowana osobistość w służbach PRL był oficerem prowadzącym Lecha Wałęsy i miał bardzo duży wpływ na jego późniejsze postępowanie w wielu zagadkowych sprawach i na podejmowane decyzje w późniejszym czasie kiedy zajmował eksponowane stanowiska. Praktycznie Lech Wałęsa musiał konsultować z nim każdą ważniejszą decyzję. Wachowski był zamieszany w wiele podejrzanych mafijnych interesów między innymi zabójstwo Papały przyjaźnił się z Mazurem z którym łączyły go wspólne interesy między innymi narkotykowe. Wachowski posiadał wiele dokumentów obciążających wielu polskich polityków.
  • @PiotrZW
    Jarosław Kaczyński jako szef kancelarii prezydenta po bliższym poznaniu z Wachowskim zaczął sprawdzać jego przeszłość. Wyszło, że Wachowski ukończył oficerski kurs ASW w Świdrze pod Otwockiem od I do VIII 1975r. Kierownikiem kursu był płk Tomasik. Promocję oficerską otrzymał z rąk Ministra spraw wewnętrznych Kowalczyka.W składzie kursu była kompania MO i SB.W czasie puczu Janajewa, gdy Wachowski wprost narzucał naszą politykę na prosowiecką, Kaczyński poszedł do Wałęsy i powiedział, że to agent. Wałęsa na to:"Tak, to agent. Ale, cóż-trzeba go awansować".("Lewy czerwony" J.Kurskiego i P.Semki) Po objęciu prezydentury przez Lecha Wałęsę, rola naszego bohatera systematycznie rośnie. W teorii to kancelaria Prezydenta powinna opracowywać politykę Belwederu i takie zadanie otrzymał Kaczyński. Tymczasem, jak było wiadomo współpracownikom oddziaływać na politykę Wałęsy można było tylko pozostając nieustannie w jego otoczeniu. A kancelarię ulokowano w dużym oddaleniu od Belwederu i jej pracownicy nie byli w stanie spotkać się z prezydentem bez asysty jego osobistego sekretarza Mieczysława Wachowskiego. Wachowski także stopniowo zaczyna "filtrować" dostęp do prezydenta. Decyduje kto i w jakiej sprawie może spotkać się z Prezydentem.
    Z kolei Wachowski miał nieograniczony dostęp do Prezydenta o każdej porze dnia i nocy. Coraz częściej jego pomysły Lech Wałęsa przyjmował za swoje, a były to pomysły sprzeczne z głoszonym przez Wałęsę w trakcie kampanii wyborczej, programem "przyspieszenia". Jego wpływy uzyskały oficjalne potwierdzenie, kiedy, mimo braku wyższego wykształcenia, które było formalnie wymagane, uzyskał nominację na sekretarza stanu. Prawdopodobne jest, że sam sobie tę nominację wypisał i w odpowiednim momencie podsunął do podpisu prezydentowi. Nieco uprzedzając wydarzenia, jest wielce prawdopodobne, ze w analogiczny sposób zostało wydane ułaskawienie dla Andrzeja Z. Pseudonim "Słowik".
    Pierwszym przykładem sprzeczności pomiędzy Kancelarią, starającą się realizować program z kampanii wyborczej, a Wałęsą, było wykreślenie przez Wachowskiego, kilku akapitów z przemówienia Wałęsy, które miało być wygłoszone w siedzibie NATO w Brukseli. Wachowski wobec Wałęsy i Lecha Kaczyńskiego miał stwierdzić, że taka "Antyrosyjska prowokacja nie przejdzie". Okazało się, że miał to być stały kurs polityki Belwederu. Wszystkie prozachodnie i antyrosyjskie inicjatywy były utrącane. Podobnie było z rozbijaniem postkomunistycznych struktur w wojsku, a przede wszystkim w służbach specjalnych.
    Przykładem rozwiązywania problemów politycznych przez tandem Wałęsa-Wachowski jest polityka Prezydenta w trakcie słynnego puczu moskiewskiego w sierpniu 1991 roku. Macias wspominał już, że to Wachowski całkowicie kierował polityką prezydenta. Rzeczywiście według wszelkich relacji tak właśnie to wyglądało. Sam Wałęsa oświadczył, że temat puczu "rozgrywamy we dwóch z Mietkiem". W przełomowych chwilach puczu Prezydent Polski nie wystąpił z poparciem dla mieszkańców Moskwy, którzy z Jelcynem na czele próbowali powstrzymać pucz, zamiast tego za wszelką cenę szukał kontaktu z puczystami. Prezydent nie przygotował też przemówienia do narodu, ani nie pozwolił wystąpić premierowi Bieleckiemu. Dopiero, gdy pucz się załamał nastąpiła zdawkowa rozmowa telefoniczna Wałęsy z Borysem Jelcynem. Moment puczu został przez Wachowskiego wykorzystany do mianowania na szefa Wojskowych Służb Informacyjnych kmd. Czesława Wawrzyniaka. Od tego momentu wszelkie zmiany w WSI zostały zablokowane, a służby te stały się całkowicie zależne od Belwederu. Istnieją poszlaki, ze WSI pozakładały podsłuchy u polityków niechętnych polityce Prezydenta. Np. po prywatnym spotkaniu polityków związanych z kancelarią, Wachowski obnosi się z wiedzą na temat przebiegu spotkania. J. Kaczyński wspomina,że chciał zbadać przeszłość Wachowskiego i poprosił o powołanie supertajnej grupy do tego celu. Następnego dnia Wachowski zaczepił go w Belwederze, mówiąc: "Słuchaj, co ty się wygłupiasz z tymi tajnymi grupami". Po sierpniu 1991 roku Kancelaria Prezydenta, którą kierował Kaczyński jest już całkowicie odsunięta na boczny tor, tym niemniej do wyborów wobec opinii publicznej zachowywane są pozory współpracy.
    W tym czasie rosną wpływy Belwederu w istniejącym ciągle Radiokomitecie. Pojawiają się pretensje do telewizji, że prezydent nie jest "odpowiednio pokazywany". Następnie w Belwederze została uruchomiona własna ekipa filmowa i to jej materiały miały pojawiać się w wiadomościach. Natomiast pod koniec urzędowania premiera Bieleckiego Wachowski wymusza na nim całkowitą wymianę kierownictwa mediów państwowych - Janusz Zaorski zostaje szefem Radiokomitetu, a Jan Purzycki (scenarzysta "Piłkarskiego Pokera" i szef telewizyjnej kampanii wyborczej Wałęsy) zostaje szefem telewizji. Kontakty Belwederu z telewizją pozostają wyłącznie w gestii Wachowskiego i zależnego od niego Andrzeja Drzycimskiego.
    Sytuacja polityczna diametralnie zmienia się po wyborach parlamentarnych. Środowiska popierające Lecha Wałęsę w wyborach prezydenckich, chociaż rozbite politycznie, otrzymują od wyborców legitymację do rządzenia. Konflikt braci Kaczyńskich z prezydentem, dotąd ukrywany, zostaje ujawniony przed opinią publiczną. Cały okres rządów Jana Olszewskiego to próba sił pomiędzy rządem, a Belwederem. Jej kulminacją jest słynna "noc teczek" 4 czerwca 1992 roku.
    I na zakończenie:
    Bój się Boga Mietek!
    Kiedy były urodziny Pana Prezydenta, złożyłem mu życzenia, by miał wokół siebie przyjaciół, ludzi mądrych i dobrych. Pan Wachowski przybiegł do mnie, zapytał, czy tak rzeczywiście powiedziałem i czy wobec tego ma się z Belwederu wyprowadzić. Słowem - uderz w stół, a nożyce się odezwą. (...) w sytuacji jaka jest, za Prezydenta i jego urząd mogę się już tylko modlić. (ksiądz prałat Henryk Jankowski w "Najwyższym Czasie" nr 10/1994) http://geralt.blox.pl/2006/10/Walesa-Wachowski-agentem-byl-to-go-wyrzucilem.html
  • @PiotrZW 06:35:31
    Po ustaniu kontaktów z rodziną Wałęsów Wachowski wycofuje się z działalności opozycyjnej. Kupuje dom, rozpoczyna drobną działalność gospodarczą. Nikomu z nowych sąsiadów nie opowiada o współpracy z Wałęsą. W 1989 roku wypływa w rejs dookoła świata na żaglowcu "Zawisza Czarny". W kraju "okrągły stół", później "wybory czerwcowe". Ten okres Wachowski spędza na statku. Z rejsu Wachowski wraca 3 dni po zgłoszeniu się Lecha Wałęsy do walki o prezydenturę. Z początku kampanię obserwował z dystansu. Jedna z sąsiadek wspomina, że zagadnęła go, czy będzie głosował na Lecha? Wachowski miał się obruszyć i powiedzieć: "co, na tego głupola, ja wam zaraz przyniosę książkę na kogo głosować" Ale nazajutrz wyjechał na cały dzień, a po powrocie miał oświadczyć sąsiadce, że zaklepał sobie posadę przy Wałęsie i będzie mu robił kampanię.
    Rzeczywiście Wachowski niespodziewanie i niezauważenie pojawił się w sztabie wyborczym Wałęsy. Początkowo dostaje posadę typu "przynieś, podaj, pozamiataj", później, na polecenie Wałęsy awansuje do pracy w sekretariacie. I jak dawniej zaczyna pełnić rolę najbliższego kompana Wałęsy. Jak to zrobił? Odpowiedź zawiera się chyba w słowach byłej sekretarki Wałęsy: "Mietek po prostu perfekcyjnie czuł Lecha"
    Po udanej kampanii rola Wachowskiego jeszcze wzrasta. To właśnie wtedy Jarosław Kaczyński zaobserwował słynną scenę, jak Wachowski zakłada kapcie świeżo upieczonemu prezydentowi. Szybko jednak przekonał się, że jego rola wykracza daleko poza funkcję "kapciowego". Po wyborach prezydenckich trzeba było praktycznie od podstaw stworzyć prezydencką administrację. Było jasne że pozycja wybranego w wyborach powszechnych, Lecha Wałęsy będzie dużo lepsza, niż Wojciecha Jaruzelskiego, ale na czym miała polegać władza prezydenta, było w dużej mierze sprawą do wypracowania.
    Rozdawanie posad zaczęło się od mianowania Jarosława Kaczyńskiego szefem Kancelarii Prezydenta. Kaczyński przez cały 1990 rok był jednym z głównych współpracowników Wałęsy, autorem koncepcji "przyspieszenia" reform i rozliczania funkcjonariuszy systemu komunistycznego. Pod tymi hasłami Wałęsa rozpoczął kampanię przeciw rządowi Mazowieckiego i pod tymi hasłami szedł do wyborów prezydenckich. Kaczyński dostał wolną rękę w kształtowaniu struktury kancelarii oraz obsady personalnej. Siedziba Kancelarii mieściła się przy ulicy Wiejskiej. Premierem został Jan Krzysztof Bielecki - młody,, ze słabym zapleczem politycznym (tworzący się dopiero Kongres Liberalno-Demokratyczny) i dlatego w pełni zależny od prezydenta. Przy sobie Wałęsa zatrzymał Wachowskiego, który pełnił funkcję sekretarza, Arkadiusza Rybickiego (wywodził się z Ruchu Młodej Polski)jako głównego doradcę politycznego. W Belwederze pracowali także m.in. Andrzej Drzycimski - jako rzecznik prasowy i ks. Franciszek Cybula, jako kapelan. Od niemal pierwszych dni urzędowania pomiędzy Wałęsą i Kaczyńskim zaczął rozwijać się konflikt. Zaistniał on na tle odchodzenia Wałęsy od haseł głoszonych w kampanii wyborczej, rezygnacji z "przyspieszenia", na rzecz, jak uważał Kaczyński, konserwacji układów pochodzących z okresu komunistycznego. Stąd dziwne sprzeczności pomiędzy stanowiskiem prezydenta, kancelarią, występującą przecież w jego imieniu. Jaka była rola Wachowskiego w tym konflikcie? Wałęsę łatwo kupić było takim gestami np.Michnik raz mu pomógł nieść neseser i dzięki temu uzyskał na niego większy wpływ.Dzięki temu Wachowski stał się człowiekiem,który potrafił na Wałęsie wszystko wymusić.Jego sypialnia znajdowała się koło sypialni Prezydenta urządzona na sypialnię sługi.Tylko 3 osoby mogły rozmawiać z Wałęsą bez obecności Wachowskiego:premier,szef BBN-u i szef jego kancelarii.Wszyscy inni,a więc ministrowie musieli rozmawiuać przy jego obecności.Początkowo Wałęsa bagatelizował wpływ Wachowskiego mówiąc mu:"ty się Mieciem nie przejmuj","co ty o tym g... ciągle"(dosłowne cytaty).Ale Wachowski uzyskiwał ciągle duży wpływ na prezydenta.Przeciwstawił się powrocie Krzysztofa Pusza do Belwederu i wyeliminował Arkadiusza Rybickiego(wszystkie informacje z "Lewego czerwcowego". Co do puczu Wałęsa zupełnie się w nim pogubił. Dzwonił do Jaruzelskiego i Kiszczaka z prośbą o konsultacje! Gdy inni zachodni przywódcy potępiali pucz,deklarowali poparcie dla Gorbaczowa i Jelcyna prezydent wysyłał nic nie znaczące oświadczenia. Rzeczywiście zakazał Bieleckiemu wygłoszenia w telewizji potępienia dla puczystów. Gdy cały świat składał gratulacje Jelcynowi,Wałęsa próbował do dzwonić się do Janajewa. Na szczęscie rozmowa nie doszła do skutku. O czymś to świadczy.
  • @PiotrZW
    Wałęsę w średniowieczu obwożono by w klatce po wioskach i gminach jako dziwadło ku uciesze gawiedzi. Teraz po nowemu sam się o obwodzi po internetach a gawiedź się raduje.
  • @PiotrZW
    http://niezlomni.com/wp-content/uploads/2016/07/lw-480x384.jpg
  • @PiotrZW
    Prof. Cenckiewicz przypomina historię opowiadaną przez Wałęsę: „Było u mnie dwóch SB-ków, żeśmy obalili litra. Danka ogórki dała”

    Mało znane a cudne.
    Anegdota o Leszku – popijawa z funkcjonariuszami SB
    opowiada @Cenckiewicz z relacji Anny Walentynowicz#TwBolek pic.twitter.com/rgyj3wW7nq

    — Anna Pańczyk (@A_panczyk) February 1, 2017 http://niezlomni.com/prof-cenckiewicz-przypomina-historie-opowiadana-przez-walese-bylo-u-mnie-dwoch-sb-kow-zesmy-obalili-litra-danka-ogorki-dala-wideo/
  • @Netwalker 11:31:34
    W obliczu "dokonań" osobnika ps. Bolek, żadnej podłości nie można wykluczyć !!! SZPICLA, ZDRAJCĘ I MORDERCĘ NA SZUBIENICĘ!
  • @PiotrZW Oto ten twój OS!~z żydami w tle!
    http://niezlomni.com/wp-content/uploads/2016/12/hw-1.jpg Wielka Brytania odtajniła dokumenty o Polsce z lat 1988-89. Jest informacja o pomocy Sorosa i nieformalnych ustaleniach przy Okrągłym Stole. Opublikowane 2016/12/31 w III RP/Polska Ludowa W piątek opublikowano wewnętrzną korespondencję brytyjskiego rządu z lat 1988-89. Kilka faktów, które wynikają z odtajnionych dokumentów jest niezwykle ciekawych…Poniższy dokument pokazuje, że Bronisław Geremek był przekonany, iż najlepszym kandydatem na kluczowe stanowisko szefa MSZ jest Tadeusz Olechowski, pełniący tę funkcję w rządzie komunistów. http://niezlomni.com/wp-content/uploads/2016/12/p-10-1024x738.jpg Bronisław Geremek poszukiwał również rady, jak poradzić sobie ze zwolnieniami w przemyśle metalowym i górnictwie. http://niezlomni.com/wp-content/uploads/2016/12/p2-1.jpg Geremkowi sen z powiek spędzają wzrosty cen podstawowych produktów, które mogą doprowadzić do niepokojów społecznych. To znacznie groźniejsze niż opozycja ,,twardogłowych” z PZPR czy Związek Sowiecki. Zmiana systemu może dokonać się w oparciu o reformę ekonomiczną, a ta z kolei wymaga pomocy z zewnątrz. Jest wiele pomysłów takiej pomocy, w tym przede wszystkim oferowana przez George’a Sorosa. http://niezlomni.com/wp-content/uploads/2016/12/p3.jpg Geremek przyznaje, że wybór Jaruzelskiego na prezydenta to jeden z elementów umowy okrągłostołowej, która nie znalazła odzwierciedlenia w oficjalnych dokumentach. http://niezlomni.com/wp-content/uploads/2016/12/p5.jpg źródło: Twitter / National Archives
  • @Netwalker 11:17:50
    TW Bolek to jeden z epizodów w działalności Wałęsy o czym troszkę tu wspominam:
    https://www.youtube.com/watch?v=CM3wjMrHrho
    https://www.youtube.com/watch?v=b7nxt30THvc
  • @Netwalker 11:17:50
    Koncepcja Okrągłego Stołu powstała na Kremlu w roku 1984 o czym pisze A. Golicyn (1985r). Więc Zachód też o tym doskonale wiedział. Tak więc to wszystko co się działo w Polsce w tamtym okresie, było swoistą grą pomiędzy Wschodem i Zachodem, bo przecież jeszcze przed Strajkiem w opozycji działali nie tylko komunistyczni agenci, ale także masońscy rezydenci. To oni byli wykonawcami tego scenariusza, jaki powstał na Wschodzie i Zachodzie. Stąd następuje przejmowanie gospodarki i lokowanie agentów jako dyplomatów, a nawet i prezydentów i premierów.
  • @Netwalker 11:17:50 4 czerwca 1989 r.
    https://wirtualnapolonia.files.wordpress.com/2016/06/4-czerwca.jpg
  • @Netwalker
    Komentarz Tygodnia red. W. Gadowskiego: „Agresja na Polskę”, a w nim o niemieckiej kolonii medialnej w Polsce, pożyczkach dla USA, o w/w rocznicy, o sojuszu Niemiec z Rosją, imigrantach oraz słabości Agencji Wywiadu. Dla osób o mocnych nerwach https://youtu.be/02MLOwEl7Io
  • @Netwalker 20:29:19
    A. Golicyn pisze, że koncepcja transformacji ustrojowej powstała na Kremlu z końcem lat 50-tych. I trudno mu nie przyznać racji, gdyż szpiedzy sowieccy mieli doskonałe informacje o tym co Amerykanie mają nawet na deskach projektowych. Zatem zaczęto opracowywać transformację podzieloną na fazy. Problem jedynie stanowiła Polska w której często dochodziło do protestów społecznych. Zatem należało podzielić środowisko robotnicze tak, by nie doszło do protestów na masową skalę. W tym to celu zwolniono z pracy A. Walentynowicz, by wybuchł strajk (kontrolowany – Bolek) w Stoczni Gdańskiej, która stanowiła największe zagrożenie. Po trzech dniach Stoczniowcy otrzymali po 2000zł by nie mieli powodu do dalszych strajków. Niestety sytuacja wymknęła się spod kontroli i wybuchł Strajk Solidarnościowy. W konsekwencji powstaje Solidarność do rozbicia której komuchy potrzebują aż Stanu Wojennego. Jak dalej podaje A. Golicyn w kolejnej fazie w roku 1984 powstaje koncepcja Okrągłego Stołu, do którego wyjątkowo ma być dopuszczona część opozycji i kościół (maskirowka). W kolejnej fazie w roku 1988 Kiszczak otrzymuje z Moskwy teleks (inf. z materiałów Cenckiewicza), by rozpocząć rozmowy z opozycją. W tym celu wybuchają prowokowane przez SB strajki w roku 1988 mające stanowić pretekst do rozpoczęcia rozmów okrągłostołowych. Następnie powstają Komitety Obywatelskie (z agentami), o czym piszę powyżej, itd, itd. itd.
  • @Netwalker 20:29:19
    Guła said
    2016-06-05 @ 06:40

    Lato 1980 roku.
    W kabinie siedział operator czekając na dogodny moment opuszczenia stoczni. Czekał na dogodny moment ponieważ z dachu ładowarki zebranemu tłumowi otaczającemu sprzęt, dyrektor do spraw pracowniczych gwarantował, wspomniane powyżej, te 2000 zł. Kiedy zlazł na dół i tłum zaczął się rozchodzić na dach kabiny tej ładowarki wdrapał się (korzystając z moich pleców – pies to jebał.) nie kto inny tylko Kukuniek, według mnie przebywający na terenie stoczni co najmniej od doby. Strajk musiał mieć miejsce. A dalej wiadomo: sala BHP, komisje, komisja Jagielskiego, podpisanie postulatów, przybycie doradców wraz z prałatem (dyspozycyjnym). Próba wyrwania się Polaków z niniejszego scenariusza. Stan wojenny, aresztowania i internowania. Ogólnonarodowa kradzież. Warunkowe zawieszenie stanu wojennego. Okrągły mebel zaprzańców. Odzyskanie suwerenności. Bida z nędzą. Emigracja milionów.
  • @Netwalker 20:29:19
    Kukuniek to przecież nasz kangur polski pospolity – Bolek!
  • @Netwalker 20:29:19
    https://i0.wp.com/s3.flog.pl/media/foto/4461985_ruiny-fabryki.jpg?zoom=2 Tak wygląda polski przemysł po „reformach”!
  • @Netwalker TO TAKŻE PONOĆ SOLIDARNOŚCIOWY "DZIAŁACZ"
    Jerzy Buzek nie chce poddać się lustracji w IPN Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Po wprowadzeniu stanu wojennego Służba Bezpieczeństwa wydawała działaczom Solidarności paszporty opatrzone pieczątką upoważniającą do jednokrotnego przekroczenia granicy PRL (bez prawa powrotu), natomiast Jerzemu Buzkowi ubowcy w drodze wyjątku dali paszport upoważniający go do wyjazdu do Niemiec Zachodnich i do powrotu do Polski po wyleczeniu córki w Niemczech na koszt rządu niemieckiego. W tym czasie w Niemczech przebywali na emigracji politycznej byli działacze Solidarności, którzy od tego samego rządu niemieckiego nie mogli się doprosić przyrzeczonego im przed wyjazdem z Ojczyzny zezwolenia na pracę. W Polsce Buzek nie był represjonowany, nie został nawet zwolniony z pracy w państwowej instytucji w Gliwicach, mimo że Służbie Bezpieczeństwa wiadomo było, iż wcześniej przewodniczył on I. Zjazdowi Solidarności w Gdańsku, który uchwalił pod jego przewodem Przesłanie do ludów Europy Wschodniej oraz Uchwałę dziękującą żydowskiemu KOR-owi za nadanie trockistowskiego impulsu rewizjonistycznym przemianom własnościowym w Polsce. https://i2.wp.com/wirtualnapolonia.com.pl/wp-content/uploads/2017/02/Morhofer_8.07.16_1.jpg?resize=720%2C412&ssl=1&zoom=2 Jerzy Buzek z uporem nie zamierza poddać się lustracji w Instytucie Pamięci Narodowej, Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, chociaż nie powinien się niczego obawiać, gdyż IPN obsadzony jest jak wiadomo w stu procentach przez ludzi żydowskiego pochodzenia a przodkowie Buzka przeszli na protestantyzm na Sląsku Cieszyńskim zachowując żydowskie nazwisko. Jerzy Buzek wie, że IPN w Katowicach posiada akta SB dotyczące chociażby likwidacji podziemnych struktur Regionu Sląsko-Dąbrowskiego i aresztowania kol. Górnego w mieszkaniu, które Jerzy Buzek opuścił bez przeszkód, nie aresztowany ani nawet nie legitymowany przez ubowców. Poza tym w archiwach IPN-u znajdują się akta personalne wszystkich pracowników i współpracowników SB. Jerzy Buzek ma świadomość tego, że żydowskie pochodzenie narodowe nie uchroniło przed dintojrą ani inspektora Falzmanna z NIK-u, ani ministra Górskiego, ani generała policji Papały. W Niemczech rozliczne zamachy i skryte mordy symbolizuje najlepiej na wózku inwalidzkim minister Schäuble, a w ziemi dyrektor Dresdner Banku, szef zrzeszenia kapitalistów, czy zastrzelony we własnym mieszkaniu przez okno szef prywatyzacji byłej NRD. Nie wiadomo właściwie z jakiej to niby racji Niemcy okazały się tak wyjątkowo miłosierne dla jednego obywatela PRL Jerzego Buzka, że wydały tysiące marek na przeszczepienie szpiku kostnego dziewczynie chorej na białaczkę, który miała potem zabłysnąć jako gwiazdka w filmie tak której ze względu na żydowskie pochodzenie ojca tak samo ufarbowano na koszt kinematografii włosy na blond jak Gajosowi z Będzina, który miał zagrać polskiego Janka w Czterech Pancernych, i podłożono głosy z wyraźną, polską wymową. Jerzy Buzek idzie dalej we wdzięczeniu się Niemcom i nadskakiwaniu pani kanclerz Angeli Merkel. Były premier Buzek opłacany za zajmowanie pozycji przewodniczącego Parlamentu Europejskiego nie broni już polskiej złotówki, ani Narodu Polskiego, czy choćby gospodarki w Polsce z Ministerstwem Gospodarki RP. Jerzy Buzek bez najmniejszych skrupułów opowiada się przeciwko polskiej racji stanu, a w interesie polityki prezydenta Francji Sarkozego i kanclerz Niemiec Merkel, którzy chcą zamienić Unię Europejską we Wspólnotę Długów. Buzek nie pyta Narodu Polskiego o zdanie, nie rozmawia z Marszałkiem Sejmu, czy Senatu , z Prezydentem RP, nie zachowuje nawet pozorów demokracji, nie robi żadnych sondaży, konsultacji społecznych w okręgu wyborczym, w którym wyniesiony został na bardzo dobrze popłatne stanowisko gwarantujące odprawę w wysokości setek tysięcy euro.
    Buzek robiąc klakę dla pomysłu ustanowienia rządu europejskiego ponad rządami państw europejskich wie, że dla Polaków i Europejczyków jego zachowanie i mówienie to nie jest już szambo głoszone przez ojca Dyrektora, lecz kloaka wylewająca się z szamba, płynąca z ust fałszywego polityka, bo zaledwie agenta cudzej, wrogiej Polsce polityki ludzi, którzy chcą obciążyć Naród Polski kosztami swojej zafajdanej działalności. Jerzy Buzek wie, że Naród Polski nie będzie milczał w pokorze, lecz zapyta o haniebną przeszłość agentów Służby Bezpieczeństwa i kapitału światowego. Upomni się o sprawiedliwość Naród Czeski i Słowacki i każdy inny Naród, przeciwko któremu obraduje dzisiaj nie Zjazd Solidarności pod przewodem Buzka, lecz Parlament Europejski. Dlatego Jerzy Buzek mówi: „Nie powinniśmy proponować szybko zmian w traktatach, bo mogłoby to zostać odrzucone przez Europejczyków”. A do leczenia córki na koszt rządu Bundesrepubliki to ci się spieszyło? Zapytała Buzka córka pastora z Niemiec, którą Kaczyński już oficjalnie przeprosił za niefortunne, parszywe pomówienie w książce wydanej w febrze gorączki przedwyborczej i porze sięgania do kondonierki raz po pistolecik, raz po tabletki z kogucikiem na lepsze samopoczucie. ” Możemy sobie wyobrazić pewne ograniczone zmiany traktatu dodał więc zaraz Buzek nawet nieduże, ograniczone do jednej dziedziny zarządzania gospodarczego i unii gospodarczej, które by nam pomogły i pomogły strefie euro w budowaniu silniejszej gospodarki UE, zdolnej wpływać na gospodarki światowe”. Powiedział Jerzy Buzek, który bardzo dobrze wie, że nic nie ma na świecie za darmo. Z pustego nie naleje Obama, ani Sarkozy i Salomon Merkel.
    Jerzy Buzek wie, że pacta sunt servanda, umowy zobowiązują i musi ich dotrzymać każdy, kto podpisał cyrograf.
  • @Netwalker 20:29:19
    Obecnie uważa się, że 4 czerwca to dzień obalenia ustroju komunistycznego w Polsce. Ale w rzeczywistości była to kosmetyczna zmiana ustroju. Zbrodniarze z czasów PRL pozostali bezkarni, natomiast rozpoczął się proces grabieży majątku narodowego. Czy ta data, 4 czerwca, która zamiast bycia początkiem upragnionej wolności dla Narodu Polskiego, okazała się tak naprawdę dniem, od którego zaczęła się grabież Polski, może być przypadkiem? Według mnie nie i ja nawet podejrzewam dlaczego. Wskazówką może być poniższe zdjęcie: https://lh3.googleusercontent.com/yBFMxOX1m45Z8cjo5Otqe6h85WQDGd96aXoTKDoyGn6RYdzltpD-u09Do6Ncc5Tl8wYP=s100 Swoją drogą, to ciekawy obrazek, o ile dziś czołobitność przed żydami jest w modzie, to o tyle przed wojną nagradzano tych, którzy w jakikolwiek sposób, przeciwstawiali się żydowskiej supremacji. II RP miała wiele wad ale wtedy przynajmniej próbowano coś robić z żydowskim zagrożeniem. II wojna światowa była potrzebna m.in po to, aby ujarzmić antyżydowskie nastroje w Europie, zwłaszcza w części środkowej. 4 czerwca – ani taki mit, ani taka wolność! Przez 25 lat rządów lewicowo-liberalnych formacji politycznych, 4 czerwca wznoszony był do rangi świętości. Cały ówczesny establishment, będący oczywiście beneficjentem i kontynuatorem poprzedniego systemu, raczył społeczeństwo swoim wyborczym mitem założycielskim i hasłem przewodnim – „wolność”. http://www.dzienniknarodowy.pl/static/uploads/blog/thumbnail/zdrada.jpg Magdalenkowi hochsztaplerzy, niezależnie od reprezentowanej wcześniej opcji politycznej, stanęli po jednej stronie barykady. Schowani w tych samych okopach ostrzeliwali społeczeństwo frazesami o wolnych wyborach, o wolnej Polsce, o wolnych mediach. Każdy przejaw życia społecznego był okraszony przymiotnikiem „wolność”. I tak przez ćwierć wieku. Ludzie bez moralności, pozbawieni ideałów konformiści, materialiści, lawiranci ośmieszyli hasło naszych dziadów i pradziadów walczących o wolność – tę prawdziwą. Dla kilku synekur, pięciu minut w telewizji, czy lokali w centrum Warszawy z myśli przewodniej, niesionej dumnie na sztandarach przez kilka pokoleń Polaków, uczynili wyświechtane powiedzonko, którym niejednokrotnie wycierali swoje opasłe gęby. Życie pokazało, że ani taki mit, ani taka wolność, że nie da się zbudować żadnej trwałej konstrukcji, a w szczególności konstrukcji państwowej na kłamstwie, obłudzie, manipulacji. Wraz z końcem rządów okrągłostołowej kliki nadszedł koniec założycielskiej bajeczki, co w dobitny sposób ukazało jakość fundamentów III RP. Natura nie znosi próżni. Polacy potrzebują prawdziwych podwalin społecznych, wynikających z tysiącletniej tradycji państwa, z narodowej kultury, tradycji i wiary przodków. Powrót do korzeni jest jedynym sposobem na odzyskanie przez nas godności i dumy. Podnieśmy się z kolan i idźmy wyprostowani, dzierżąc w ręku sztandary, polskie sztandary. A. Golicyn pisze, że koncepcja transformacji ustrojowej powstała na Kremlu z końcem lat 50-tych. I trudno mu nie przyznać racji, gdyż szpiedzy sowieccy mieli doskonałe informacje o tym co Amerykanie mają nawet na deskach projektowych. Zatem zaczęto opracowywać transformację podzieloną na fazy. Problem jedynie stanowiła Polska w której często dochodziło do protestów społecznych. Zatem należało podzielić środowisko robotnicze tak, by nie doszło do protestów na masową skalę. W tym to celu zwolniono z pracy A. Walentynowicz, by wybuchł strajk (kontrolowany – Bolek) w Stoczni Gdańskiej, która stanowiła największe zagrożenie. Po trzech dniach Stoczniowcy otrzymali po 2000 zł by nie mieli powodu do dalszych strajków. Niestety sytuacja wymknęła się spod kontroli i wybuchł Strajk Solidarnościowy. W konsekwencji powstaje Solidarność do rozbicia której komuchy potrzebują aż Stanu Wojennego. Jak dalej podaje A. Golicyn w kolejnej fazie w roku 1984 powstaje koncepcja Okrągłego Stołu, do którego wyjątkowo ma być dopuszczona część opozycji i kościół (maskirowka). W kolejnej fazie w roku 1988 Kiszczak otrzymuje z Moskwy teleks (inf. z materiałów Cenckiewicza), by rozpocząć rozmowy z opozycją. W tym celu wybuchają prowokowane przez SB strajki w roku 1988 mające stanowić pretekst do rozpoczęcia rozmów okrągłostołowych. Następnie powstają Komitety Obywatelskie (z agentami)...W szafie płk. Lesiaka było sporo dokumentów a wśród nich „wykaz 135 nazwisk członków Komitetów Obywatelskich z danymi personalnymi oraz informacja o ich ewentualnej rejestracji”. Czyli w Komitetach Obywatelskich przygotowujących listy wyborcze było 135 agentów SB!!! Można różne opinie wypowiadać na temat tamtych wyborów ale tu mamy do czynienia z dokumentem a nie czyjąś opinią.
  • @PiotrZW
    W szafie płk. Lesiaka było sporo dokumentów a wśród nich „wykaz 135 nazwisk członków Komitetów Obywatelskich z danymi personalnymi oraz informacja o ich ewentualnej rejestracji”. Czyli w Komitetach Obywatelskich przygotowujących listy wyborcze było 135 agentów SB!!! Można różne opinie wypowiadać na temat tamtych wyborów ale tu mamy do czynienia z dokumentem a nie czyjąś opinią.Cały pomysł transformacji 1989 roku to w dużym skrócie – egzekutywa PZPR i bezpieczniaki do zarządów – tłuszcza czyli szaraki do roboty. Egzekutywa nigdy nie pracowała w warunkach konkurencji tylko w gospodarce planowej. Jakoś to jechało, bo było co sprzedawać i „prywatyzować”. Potem pojawiły się dotacje unijne do rozkradzenia, więc eldorado trwało. Natomiast szczyt biznesowych umiejętności bezpieczniaków to tzw. afera żelazo. Polegała na przeniknięciu przez współpracowników wywiadu do struktur przestępczych, przez które gangsterzy, współpracownicy wywiadu, zdobywali pieniądze, złoto, dzieła sztuki, a także samochody. Te kadry musiały z czasem doprowadzić do tego co mamy dzisiaj czyli ….”kamieni kupa”. Do sprzedaży zostały tylko lasy państwowe, Śląsk, Mazury i Pomorze. Po wypłukaniu wszystkiego egzekutywa wycofała się na z góry upatrzone pozycje czyli sowite emerytury wstawiając swoje szczenięta do wszystkich możliwych koryt budżetowych, a 3 miliony Polaków szaraków wypchnęła za granicę. Obecnie walka ta skupia się na utrzymaniu wszystkiego „żeby było tak jak było” i dlatego bezpieczniaki i zomowcy z KODu biegają po ulicach i drą mordy…..
  • @Netwalker 19:04:51
    III RZECZPOSPOLITA CZY „TRZECIA FAZA”?
    NA POCZĄTKU BYŁA ZBRODNIA...
    Teza, iż porwanie i zabójstwo księdza Jerzego było zdarzeniem zaplanowanym jako początek drogi do „okrągłego stołu”, może wydawać się karkołomna, jeśli w ocenie działań partii komunistycznej nie uwzględni się, że były one pozbawione autonomii i poddane nakazom sowieckiego okupanta. Wszelkie wydarzenia, będące efektem działań partii i służb komunistycznych, jeśli ich zasięg obejmował całe życie publiczne i polityczne PRL musiały uwzględniać interes Związku Sowieckiego i stanowiły część globalnej strategii. Bez zrozumienia mechanizmów tej zależności nie sposób dokonać prawidłowej oceny rzeczywistości lat 80.
    „Nasza jedyna obecnie strategia”, - mówił Lenin już w lipcu 1921 roku -, „to stać się silniejszym, a co za tym idzie, mądrzejszym, bardziej racjonalnym, bardziej oportunistycznym. Im bardziej będziemy oportunistyczni, tym szybciej zgromadzą się masy dookoła nas. Gdy zwyciężymy nad masami przez naszą racjonalną postawę, użyjemy wtedy ofensywnej taktyki, w najściślejszym znaczeniu tego słowa”. Całość pod linkiem https://bezdekretu.blogspot.com/2011/06/iii-rzeczpospolita-czy-trzecia-faza_21.html#comment-form
  • @Netwalker 19:50:57
    Tak właśnie się to odbyło.
  • !
    Ode mnie jedynka. Szkoda,że nie ma zera, bo takich pierdół już dawno tu nie czytałem.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930