Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
49 postów 390 komentarzy

Refleksje zrzędliwego emeryta

PiotrZW - Ślązak, katolik, socjalista

Obrazki z życia i niepoprawne przemyślenia

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

o broni gazowej w Syrii, niemieckiej medycynie, pracy chłopów, korupcji w kapitalizmie i modlitwie za żydów

 
Mój kolega – profesor jednej ze śląskich uczelni – przysłał mi maila z zachętą do podpisania apelu do przywódców politycznych Europy:
My, obywatele i obywatelki całego świata, przerażeni straszliwą masakrą dokonaną w Syrii, wzywamy Was, abyście podjęli niezwłoczne działania i zrobili wszystko, co w Waszej mocy, by zapewnić ochronę syryjskiej ludności cywilnej, pociągnąć zbrodniarzy wojennych do odpowiedzialności karnej oraz doprowadzić do zawieszenia broni i do dyplomatycznego przełomu, który powstrzyma zagładę cywilów.”

Nie, nie chodzi o naloty amerykańskie, przeciwnie, cytuję: „Syryjski reżim ma już na koncie setki tysięcy ofiar: zabitych, torturowanych, zgwałconych i zagłodzonych na śmierć własnych obywateli i obywatelek. By zwyciężyć i utrzymać się przy władzy, dokonuje straszliwych zbrodni w poczuciu pełnej bezkarności. Tylko jeden polityczny blok może położyć temu kres: Europa. (…)”
Więcej na: https://secure.avaaz.org/campaign/pl/syria_idlib_gas_attack_loc/
 
„Podpisałem i zachęcam do podpisania”,napisał kolega-profesor.

Tymczasem na razie nie wiadomo, kto użył gazów trujących. „Syryjski reżim” nie przyznaje się do tego. Nie ma zresztą powodów, armia Bashara al-Assada prowadzi obecnie skuteczne natarcie na rebeliantów. Syryjski przywódca nie jest samobójcą. Niewiele brakowało, aby zarzuty o stosowanie trujących gazów bojowych nie doprowadziła go na stryczek, podobnie jak kiedyś nieistniejąca „broń masowej zagłady” doprowadziła Saddama Husseina. Uratowali Bashara al-Assada Rosjanie, podejmując się zniszczenia całego arsenału jego gazów bojowych i dając tego gwarancje.
 
Mój kolega-profesor powinien niedługo awansować, bo nie sądzę, że podpisał ten apel z głupoty – choć znając go, nie mogę tego całkowicie wykluczyć. Niedługo powinno się to wyjaśnić. Kim może zostać? Dyrektorem jakiegoś instytutu? Dziekanem? Może rektorem? Jeśli nie awansuje, pozostaje ta druga możliwość, która wcale nie stawia go w lepszym świetle.
 
Apelu nie podpisałem.
 
***
Na ostatnim weselu – których wiele teraz w mojej rodzinie – posadzono nas z żoną niedaleko gości z Niemiec. Była wśród nich Usia, koleżanka ze szkoły podstawowej, obecnie już wdowa. Jej mąż, Konrad, też mój kumpel z dzieciństwa, zmarł na guza mózgu.
 
Pierwszą operację załatwili mu w Polsce, w Sosnowcu, w szpitalu wojskowym. Niemieccy lekarze bardzo ją krytykowali, gdyż rzekomo polscy koledzy po fachu spartolili robotę. Nie usunęli wszystkiego, jak należało. Konrad żył potem jeszcze kilka lat, choć częściowo sparaliżowany. Zmarł po drugiej operacji, którą przeprowadzili ci rzekomo lepsi niemieccy fachowcy.
 
Kiedy powiedziałem o tym bratu, nie chciał uwierzyć.
– To jest niemożliwe, niemiecka medycyna ma światowy poziom.
Musiałem go skonfrontować z Usią. Jego mina! Bezcenne.
 
Usia procesuje się teraz z niemieckim szpitalem. Ich córka ukończyła studia prawnicze, pracuje obecnie w kancelarii adwokackiej i specjalizuje się w procesach dotyczących właśnie kwestii medycznych. Jeśli wygrają, będą bogaci.
 
***
Sąd przyznał 1 mln zł „zadośćuczynienia” małżeństwu Bonków z Opola za błędy lekarzy, w wyniku których zmarła ich córka. Bliźniaczki. Pierwsza urodziła się zdrowa, druga – z ostrym niedotlenieniem mózgu – zmarła po 15 miesiącach. Bartłomiej Bonk jest sztangistą, olimpijczykiem.
 
Nie podoba mi się to. W ocenie specjalnie powołanej komisji fachowców, lekarka, przyjmująca poród, popełniła błędy, m.in. nie zdecydowała się na cesarskie cięcie. Nie ma w tej ocenie mowy o zaniedbaniach albo lekceważeniu obowiązków. Błędy popełniamy wszyscy. Jeśli za każdy błąd lekarza będziemy wytaczać procesy sądowe, to lekarze zaczną widzieć pacjentów jako zagrożenie i zamiast myśleć, jak ich wyleczyć, będą myśleli – jak się zabezpieczyć.
 
***
Młodszy brat Konrada, Zygmunt, był chyba bardziej pracowity, więc przejął rodzinne gospodarstwo. Pamiętałem go jako chłopca, więc zaskoczył mnie jego wygląd. Staaruszej już, z twarzą chyba bardziej zniszczoną niż moja. To od ciężkiej pracy, pomyślałem.
 
– Zyguś – spytałem. – Czy robota na gospodarstwie nadal jest taka ciężka jak dawniej?
– Niebo a ziemia – odparł. – Dzisiaj już tylko knefle naciskasz.

Jedna z niewielu rzeczy, które w ostatnich czasach mnie autentycznie ucieszyły. Zawsze uważałem ciężką pracę za rodzaj niewolnictwa. Ucieszyło mnie, że dzięki technice i elektronice szeroka warstwa społeczna, chłopi, została zeń uwolniona.
 
Pamiętam z dzieciństwa, że chłop codziennie musiał wywieźć gnój z obory, wrzucić go na pryzmę, za jakiś czas załadować to na wóz, zawieźć na pole i widłami rozrzucić. Pamiętam zginające do ziemi plewienie buraków, ubieranie z kobietami skoszonego żyta, kiedy ości wchodziły za koszulę, pamiętam młockę.  
Niewolnictwo nie zniknęło, zachowało się dzisiaj w sposobie eksploatacji pracowników najemnych. Kto pracował przy taśmie czy w markecie, ten wie, o czym piszę.
 
Szkoda, że akurat teraz, kiedy robota na roli stała się lżejsza, warstwa chłopska zanika na korzyść gospodarstw wielkoprzemysłowych. Minister Jan Szyszko jest podobno właścicielem 1 tys. hektarów. Magnat, jednym słowem. Nie ma się co dziwić, że przy takim bogactwie zachowuje się jak magnat. Zastrzelić jednego bażanta? Dwa? To może każdy! Zastrzelić naraz 50 bażantów mogę tylko ja, panisko!
 
Najwyższy już czas na kolejną reformę rolną i rozparcelowanie wielkich majątków. Dzięki dostępowi do wszelkiego rodzaju maszyn, średniorolni chłopi spokojnie mogą dzisiaj stawić czoło wielkotowarowej produkcji rolnej. Gdyby jeszcze wprowadzić zakazy stosowania szkodliwych nawozów sztucznych, trujących środków owadobójczych i genetycznie modyfikowanej żywności, mielibyśmy żywność i tanią, i zdrową.
 
***
Po wprowadzeniu wolnego rynku, układy w pracy, kumoterstwo i korzystanie ze znajomości miały zniknąć. Rzekomo prywatny właściciel, patrzący na interes przedsiębiorstwa, miał tego nie tolerować.
 
W markecie, w którym pracuje moja żona, dyrektorka zatrudniła kiedyś znajomego emeryta-górnika. Chyba na umowę-zlecenie. Wyleciał z hukiem, kiedy ochroniarze przyłapali go na kradzieży.Minął rok i znów go przyjęli. Teraz już na cały etat – mówi żona.

Mnie to nie dziwi, od kiedy dowiedziałem się, że w latach osiemdziesiątych w zakładach w strefie przemysłowej płacono łapówki za przyjęcie do pracy.
 
Ileż to takich mitów na temat wyższości gospodarki rynkowej nad socjalistyczną udało się wcisnąć do naszych uległych rozumków. Mówię —bom smutny — i sam pełen winy!  Wyliczmy: w gospodarce wolnorynkowej nie będzie „negatywnej selekcji” urzędników i polityków; nie będzie korupcji; przemysł i rolnictwo nie są ważne, gdyż najszybciej rozwijają się państwa oferujące usługi, na przykład bankowe; kapitał nie ma narodowości; kapitalista będzie szanował pracowników, bo… to też leży w jego interesie; reklama jest potrzebna, bo dostarcza informacji o nowych towarach na rynku; po zreformowaniu służby zdrowia, kiedy pieniądz będzie „szedł za pacjentem”, znikną kolejki itd. itp.
 
***
Przypomniała mi się scena z czasu tegorocznych mrozów i związane z nią refleksje. Próbuję wejść do autobusu miejskiego jak zwykle, tzn. przodem. Drzwi zamknięte i kierowca nie reaguje na moje wyczekiwanie. Wsiadam środkowymi drzwiami i wszystko staje się jasne. Zimno. Nie załączył ogrzewania, a że jemu też zimno, nie otwiera przednich drzwi. Prawdopodobnie oszczędza na paliwie.
 
Zastanawiałem się wtedy, jak zarabia na tych oszczędnościach. Odlewa sobie zaoszczędzone paliwo do baku? Może dają im specjalne premie za oszczędność paliwa, albo wręcz dają w firmie określone kwoty na paliwo, a co zaoszczędzi, to jego? Czy, gdyby sprywatyzować obsługę tej linii autobusowej, sytuacja by się poprawiła? Jak znam życie, byłoby podobnie, tylko że kwoty zaoszczędzone na paliwie przechwytywałby właściciel. Obniżył by poziom wymaganej temperatury wewnątrz pojazdów albo – co częste – kazał by sobie łacić dodatkowo za ogrzewanie.
 
***
Za kilka dni Triduum Paschalne. Przepiękna liturgia. Przeżywam ją mocno aż do jednego momentu, do przepotwarzonej modlitwy za Żydów. Wtedy coś się we mnie blokuje, pojawia się agresja i dalej już zachowuję dystans. Jeśli w Kościele, który ma iść drogą prawdy, tak obłudnie zmieniono jedną modlitwę, to można wszystko w nim obłudnie zmienić.
 
Dawniej modlitwa za Żydów brzmiała tak: Módlmy się za żydów wiarołomnych aby Bóg i Pan nasz zdarł zasłonę z ich serc, iżby i oni poznali Jezusa Chrystusa Pana naszego. Módlmy się: Wszechmocny wiekuisty Boże, który od miłosierdzia Twego nawet Żydów wiarołomnych nie odrzucił: wysłuchaj modły nasze za ten lud zaślepiony, aby wreszcie, poznawszy światło prawdy, którym jest Chrystus, z ciemności swoich został wybawiony. Przez Tegoż Chrystusa Pana naszego. Amen.„

Nie da się ukryć, że przymiotniki „wiarołomni”, „zaślepieni” są obraźliwe. Można było je usunąć i wszystko byłoby w porządku, ale – nie, musiano zmienić całkowicie sens tej modlitwy i to w taki sposób, że podważa on sens całej wielkanocnej liturgii. W nowej, aktualnej modlitwie nie ma już mowy o nawróceniu Żydów. Po co więc Pan Jezus przyszedł na świat? Przecież mógłbym przejść na judaizm i też – wg nowej modlitwy zostałbym zbawiony.
Czym jest mój Kościół, który tak ugina się pod zewnętrzną presją? Czy pozostaje jeszcze „skałą, której ani burze…”?
 

KOMENTARZE

  • Autor
    //Apelu nie podpisałem. //

    Podwójną twarz zachowałem... A opierdzielić gamonia to ja mam? I jak tu ma się coś zmienić?

    // „Podpisałem i zachęcam do podpisania”,napisał kolega-profesor.//

    A trzeba by napisać bucowi - profesorkowi, że nie jest Twoim idolem jak sobie chyba myśli i to, że on podpisał to gówno kogo obchodzi... Zachęcić do mieszanie betonu pod kopułą gdy zastyga itd. Ja mam uczyć? Jak on zachęca? "Rób to co ja - bo tak" (w domyśle: "bo ja tu jestem z nas dwóch mądry").


    //Mój kolega-profesor powinien niedługo awansować, bo nie sądzę, że podpisał ten apel z głupoty – choć znając go, nie mogę tego całkowicie wykluczyć. Niedługo powinno się to wyjaśnić. Kim może zostać? Dyrektorem jakiegoś instytutu? Dziekanem? Może rektorem? Jeśli nie awansuje, pozostaje ta druga możliwość, która wcale nie stawia go w lepszym świetle. //

    Nie tyle, że nie lepszym świetle... Awansowanie po trupach odróżniasz (od innej głupoty), od zwykłej niewiedzy? Jako działanie w nie lepszym świetle? No to grubo... Jeśli z niewiedzy podlewam pomidory w ogródku zbyt rzadko i jeśli wiem jak podlewać a tego nie robię (bo widziałbym na tym polu gospodarza ogórki, które mi bardziej smakują więc kombinuję jak sprawić wrażenie nieadekwatności upraw do warunków)... To nie ma różnicy?
    Ot i lawirowanie...

    Przejdę do kolejnego akapitu... Może...
  • Autor - 5*
    „My, obywatele i obywatelki całego świata, przerażeni straszliwą masakrą dokonaną w Syrii.."

    Kim są ci "obywatele świata"? - zwykłymi kosmopolitami, czy ponadpaństwowymi prostytutkami? Globalny reżim dokonuje masakry na ludzkich sumieniach każdego dnia i nikt tego nie zauważa.



    "Podpisałem i zachęcam do podpisania”,napisał kolega-profesor"

    Dla "Obrońców sprawiedliwości", którzy tą listę podpisali szykują się zapewne świetliste kariery i dlatego kolega-profesor tak zachęcał do podpisania.
  • Nie pomogą doktoraty i profesury...
    Nie należy kolegować z debilami, panie Emeryt. To i nie będziesz pan infantylnego spamu emajlowego otrzymywał. No chyba, że pan sam jakiś tam interes wredny w utrzymywaniu znajomości z debilem profesorem masz. Wstyd i poruta takie kutasiny pośród znajomków mieć.

    A tradycyjną liturgię masz pan u siebie na mieście Chorzowie: http://www.piusx.org.pl/kaplice/Chorzow
    Możesz się pan tam za żydków obrzydliwych pomodlić w rycie tradycyjnym. Choć to pewnie nie pomoże, bo to już od 2k lat się za nich modlą, o żydki jak byli wiarołomni, tak dalej są. Ale próbuj pan, może cud się uczyni.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31